Polska i Ukraina nie mogą dojść do porozumienia w sprawie importu zboża. Według polskiego premiera Tuska, Polska jest jednym z najważniejszych europejskich sojuszników Ukrainy, ale jest też państwem członkowskim, które najbardziej odczuwa skutki wojny. W ten sposób w dużym stopniu spełnia żądania protestujących rolników. Ukraina z pewnością nie jest zadowolona z postawy Polski.
Kontrakt na pszenicę marcową spadł wczoraj poniżej 200 euro, zamykając się na poziomie 194,50 euro za tonę. Oznacza to spadek o 5,50 euro w porównaniu do poprzedniej ceny zamknięcia. Kontrakt majowy, na którym dokonano największej liczby transakcji, zamknął się na poziomie 197,25 euro za tonę. Wheat również wycofał się na forum CBoT. Kontrakt marcowy zamknął się spadkiem o 2,6% do 5.71 USD za buszel. Cena kukurydzy wzrosła o 1,2% do 4.13¼ dolara za buszel w ostatniej sesji handlowej. Ceny soi poruszały się w trendzie bocznym, utrzymując się na stabilnym poziomie ze skromnym wzrostem o 0,2% i zamykając się na poziomie 11.34 USD za buszel.
Import zboża z Ukrainy pozostaje kwestią niezwykle delikatną. W kilku państwach członkowskich UE rolnicy nadal protestują, m.in. przeciwko ograniczającym regulacjom narzucanym przez Brukselę. Surowe przepisy dotyczące ochrony środowiska stawiają rolnictwo europejskie w niekorzystnej sytuacji w porównaniu z rolnikami w innych częściach świata, gdzie obowiązują mniej surowe wymogi. Jeśli gdzieś to wychodzi na jaw, to w imporcie zboża z Ukrainy. Jest to solą w oku grup interesów działających w rolnictwie, zwłaszcza w Europie Wschodniej.
Protest ma skutek
Liberalny premier Polski Donald Tusk nie jest obojętny na protesty rolników w Polsce. Na wczorajszej konferencji prasowej powiedział, że spotka się z grupami interesów rolników. „Mamy bardzo duży problem. Jesteśmy najbardziej proukraińskim narodem pod względem poparcia, ale mamy też największe problemy z powodu tej wojny” – powiedział Tusk. Zdaniem polskiego premiera propozycje UE dotyczące ograniczenia importu produktów rolnych z Ukrainy są nie do przyjęcia. Polska chce, aby limity obowiązywały przed lutym 2022 r., czyli przed atakiem Rosji na Ukrainę. Tusk jest gotowy podejmować trudne decyzje. „Nie ukrywam, że rozmawiamy z Ukrainą o tymczasowym zamknięciu granicy”.
Wicepremier Ukrainy Ołeksandr Kubrakow zareagował na wypowiedzi Tuska niczym użądlona osą. „Ukraina nie zamknie granic z Polską” – napisał Kuwrakow na Twitterze. „Nikt ze strony ukraińskiej nie prowadzi negocjacji w tej sprawie”.
Nowe dane dotyczące produkcji etanolu napłynęły ze Stanów Zjednoczonych. W tygodniu kończącym się 23 lutego wyprodukowano średnio 1,08 miliona baryłek etanolu. W porównaniu z poprzednim tygodniem wyprodukowano o 0,6% mniej etanolu, ale w porównaniu z ubiegłym rokiem w tym tygodniu wyprodukowano o 7,5% więcej. Zapasy wynoszące 26,02 mln baryłek są stosunkowo duże jak na tę porę roku. Średnia pięcioletnia wynosi 24,18 mln baryłek.
Choć u nas nie da się całkowicie wysuszyć lasu, zarówno w Australii, jak i w amerykańskim stanie Teksas, lasy są trawione przez pożary. W Teksasie połączenie ciepłej jak na tę porę roku pogody, suszy i silnych wiatrów doprowadziło już do spalenia 850.000 34.000 akrów (około 30.000 XNUMX hektarów). Według wielu źródeł jest to drugi co do wielkości pożar w historii stanu. W Australii pożary szaleją w prowincjach Wiktoria i Australia Południowa. Około XNUMX XNUMX mieszkańców ewakuowano z powodu największych pożarów ostatnich lat.