Nie ma świeżych wiadomości, które mogłyby ożywić rynek zbóż. Istnieją sprzeczne doniesienia z regionu Morza Czarnego. Po cięciach na początku tego tygodnia SovEcon faktycznie podniósł prognozę zbiorów pszenicy w Rosji. W USA krąży wiele spekulacji na temat tego, co słabe wrażenie, jakie Biden wywarł podczas debaty wyborczej, oznacza dla rynku soi. Chiny są głównym odbiorcą amerykańskiej soi i jak wiadomo, Trump jest wobec nich niezwykle krytyczny.
Wrześniowy kontrakt na pszenicę na Matif zamknął się wczoraj o 3,75 euro niżej, do 223,75 euro za tonę. Na CBoT cena pszenicy spadła o 1,2%, do 5.54½ dolara za buszel. Kukurydza wykazała skromny wzrost o 0,4% do 5.54½ dolara za buszel. Soja zwyżkowała nieco mocniej, zamykając się o 1% wyżej przy 11.76½ dolara za buszel.
Wiadomości o stanie pszenicy w regionie Morza Czarnego są sprzeczne. Na początku tygodnia JRC i Argus złagodziły prognozę zbiorów dla regionu. SovEcon faktycznie skorygował w górę prognozę zbiorów w Rosji. Agencja szacuje obecnie zbiory pszenicy w Rosji na 84,1 mln ton. W poprzedniej prognozie było to nadal 80,7 mln ton.
Wakacyjny nastroj
Nie pomaga również to, że Ameryka ma dziś dzień wolny z powodu Dnia Niepodległości. Ogólnie rzecz biorąc, wydaje się, że inwestorzy byli już wczoraj w trybie wakacyjnym. Niektórzy analitycy spodziewają się, że pszenica na CBoT będzie powoli nabierać dynamiki, co umożliwi wzrost cen. Zdaniem tej grupy analityków, przy zbiorach przekraczających 50% zapasy pszenicy, które należy natychmiast wycofać, powinny się wyczerpać.
Rynek zbożowy także nie przejmuje się pogodą. Zmienna i mokra pogoda w północno-zachodniej Europie nie sprzyja rynkowi. W USA w dużych regionach uprawy kukurydzy w stanach Iowa i Illinois groziło chwilowym wyschnięciem. Jednak w ostatnich dniach przez ten obszar przeszedł deszcz i obawy dotyczące suszy słabną.
Taktyka
Wczoraj USDA opublikowało zamówienie na 110.000 tys. ton soi o nieznanym przeznaczeniu. Wśród handlowców pojawiają się spekulacje na temat roli Chin na światowym rynku soi. Wpływ na to mogą mieć wybory prezydenckie. Biden nie zrobił, delikatnie mówiąc, największego wrażenia w debacie z Trumpem. Jak wiadomo, Trump krytycznie ocenia stosunki handlowe z Chinami. Istnieją spekulacje, że Chiny już zmieniają ilość zakupu soi w oczekiwaniu na możliwe zwycięstwo Trumpa. Według niektórych analityków zakupy w Ameryce Południowej są przesuwane lub przekładane. Chiny sprowadzają soję z USA, aby zwiększyć bezpieczeństwo, jeśli Trump ponownie zostanie prezydentem USA.