Zdjęcie agro

Aktualności nawóz

Wysyp nawozów i napięcie stawiają UE na krawędzi

7 November 2024 - Niels van der Boom

Rynek nawozów podlega obecnie wielu czynnikom, na które należy zwrócić uwagę. Import rosyjskich nawozów – po najniższych cenach i wytwarzanych z taniego gazu – powoduje rozłam w UE. Utrzymujące się napięcia na Bliskim Wschodzie również nie sprzyjają kształtowaniu się cen.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Import rosyjskich towarów – a w szczególności gazu ziemnego – jest solą w oku Unii Europejskiej. Od 2022 r., kiedy kraj ten najechał Ukrainę, UE próbuje zaszkodzić Rosjanom sankcjami. Nie ma to większego wpływu na import gazu. W pierwszym półroczu tego roku wyeksportowano 20% wolumenu, który przed wojną trafił do Europy. I choć UE wolałaby całkowicie zamknąć zawór gazu. Nawóz azotowy to także tylne drzwi dla Rosjan.

Import ciśnieniowy
Głównym składnikiem nawozów azotowych jest gaz ziemny. Niskie ceny gazu pozwalają rosyjskim producentom produkować po bardzo niskich cenach. Co więcej, nie muszą zajmować się środkami zazieleniającymi zwiększającymi koszty, jak ma to miejsce w UE. Według danych organizacji handlowej Fertilizers Europe, import nawozów z Rosji wzrósł w tym sezonie o 117% w porównaniu z sezonem poprzednim. Dotyczy to 1,78 mln ton. Najwięcej nawozów trafia do Polski (857.000 tys. ton), Francji (380.000 tys. ton) i Niemiec (375.000 tys. ton). Według danych Eurostatu w 2023 r. do UE zaimportowano rosyjskie produkty nawozowe o wartości 1,4 mld euro. Plasuje to go na szóstym miejscu wśród największych produktów. W 2022 r. było to 2,6 mld euro.

Rosyjskie dane pokazują 43% wzrost importu w tym roku do 3,3 miliona ton w sierpniu. Dane te pochodzą z agencji rynkowej MMI. W szczególności do Europy wysłano więcej nawozów azotowych, ale import fosforanów również wzrósł prawie 2,5 razy. Według Rosstatu produkcja nawozów w Rosji wzrosła w sierpniu o 12% do 18,8 mln ton.

Kupiłem niewiele
Mimo że rosyjskie statki przewożące nawozy w dalszym ciągu zawijają do europejskich portów, nie zachęca to rolników do zakupów dużych ilości nawozów. Agrifirm informuje swoich członków w komunikacie, że do tej pory w Europie sprzedano zaledwie jedną trzecią wolumenu nawozów w porównaniu z rokiem ubiegłym. Zdaniem spółdzielni firmy prawdopodobnie przyjmują postawę wyczekiwania i liczą na spadek cen, choć ryzyko ich dalszego wzrostu jest duże. W międzyczasie podobno magazyny wielu dostawców są pełne nawozów.

Agrifirm wskazuje także na utrzymujące się napięcie na Bliskim Wschodzie, które już powoduje wzrost cen i nadaje rynkowi niepewny charakter. Popiera to kilka międzynarodowych agencji rynkowych. Szczególnie rynek azotu jest wrażliwy na napięcia w tej części świata. Może to również mieć wpływ na ruch żeglugowy.

Jak dotąd konflikty na kontynencie afrykańskim miały stosunkowo niewielki wpływ na bezpośrednie kształtowanie się cen, ale teraz sytuacja się odwraca. Połowa światowej produkcji mocznika pochodzi z Afryki Północnej, co sprawia, że ​​region ten ma kluczowe znaczenie dla światowego rynku nawozów.

Fabryki zamykane
W Europie producenci stoją nie tylko przed tańszymi rosyjskimi nawozami, ale także coraz bardziej rygorystycznymi wymaganiami wobec swoich zakładów produkcyjnych. BASF zamknęła w zeszłym roku fabrykę amoniaku w Ludwigshafen w Niemczech, a Yara ogłosiła w zeszłym miesiącu, że zaprzestanie używania tego samego produktu w swojej fabryce w Tetre w Belgii. Produkcja amoniaku przenosi się do innych części świata.

Do 2040 r. europejscy producenci muszą zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych o 70% w porównaniu z 2020 r. Kolejne dziesięć lat później muszą produkować całkowicie neutralnie dla klimatu. Podczas corocznej konferencji Fertilizers Europe, która odbyła się w połowie października, podkreślano bezpieczeństwo żywnościowe, przystępność cenową żywności i niezależność w dostępie do nawozów. Sektor wiele oczekuje od tzw wychwytywanie dwutlenku węgla i przechowywanietechnologii (CCS), która umożliwia wychwytywanie CO2 z powietrza i przekształcanie go w nawóz, tworząc w ten sposób swoisty cykl w łańcuchu nawozów. Dania i Holandia są stosunkowo zaawansowane w tej technologii w UE. Inne państwa członkowskie są ostrożne. Stowarzyszenie branżowe zwraca się do państw członkowskich o pomoc w przyspieszeniu tego procesu.

Cena pozostaje stabilna
Pomimo niezbędnych niepokojów wśród producentów, polityków i analityków, w Holandii nie widać prawie żadnego wzrostu cen nawozów. Farmers4All od trzech miesięcy stosuje ten sam poziom cen KAS, potasu 60 i superfosfatu potrójnego. Nie widać też prawie żadnego wzrostu cen w cenach publikowanych co miesiąc przez WUR.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się