Jako przyczynę umiarkowanego europejskiego eksportu zbóż często wymienia się konkurencję z regionu Morza Czarnego. Teorii tej nie potwierdzają dane dotyczące rosyjskiego eksportu. W pierwszej połowie sezonu Rosja wyeksportowała o 5,6% mniej pszenicy. Plantatorzy w Brazylii mają problemy zupełnie innego rzędu. Oczekiwane dobre zbiory zbóż boleśnie obnażają brak wystarczających zapasów w kraju.
Marcowy kontrakt na pszenicę na Matif zamknął się wczoraj o 2,75 euro niżej, na poziomie 231,25 euro za tonę. Na CBoT cena pszenicy wzrosła o 0,2% do 5.46¼ dolara za buszel. Kukurydza zamknęła się o 0,5% niżej, osiągając poziom 4.74½ dolara za buszel. Ceny soi poruszały się głównie na boki, zamykając się o 0,1% wyżej przy 10.43 USD za buszel.
Europejski eksport pszenicy w dalszym ciągu nieco spada. W bieżącym sezonie do 12 stycznia UE wyeksportowała 11,49 mln ton pszenicy. W ubiegłym roku o tej porze licznik wyniósł 17,63 mln ton. Analitycy wymieniają silną konkurencję ze strony pszenicy z regionu Morza Czarnego jako ważną przyczynę przeciętnego europejskiego eksportu.
Teorii tej nie potwierdzają dane dotyczące eksportu publikowane przez Rosyjską Unię Zbożową. W pierwszej połowie sezonu eksportowego (lipiec-grudzień 2024) Rosja wyeksportowała o 5,6% mniej zbóż w porównaniu do roku poprzedniego. Eksport w ciągu ostatnich sześciu miesięcy wyniósł 34,26 mln ton wobec 36,21 mln ton rok wcześniej. Eksport pszenicy był o 0,7% wyższy i wyniósł 30 mln ton. Eksport jęczmienia spadł o 27% do 2,9 mln ton. Rosja wyeksportowała o 46% mniej kukurydzy w porównaniu do roku poprzedniego, czyli 1,3 mln ton według Unii Zbożowej.
„Jeśli przyjmiemy, że zapasy zboża dostępne na eksport w tym sezonie wynoszą 56 milionów ton, z czego 46 milionów ton pszenicy, to na dzień 1 stycznia 61% zapasów zboża zostało wyeksportowanych, a 65% zapasów pszenicy zostało eksportowane” – wyjaśnia Elena Tyurina, główna analityk Unii Zbożowej z Interfax. „Więc nadal dostępnych jest na eksport 21,7 mln ton zbóż, w tym 16 mln ton pszenicy”.
Problemy spowodowane dużymi zbiorami
Brazylia spodziewa się dobrych zbiorów zbóż w sezonie 2024/25. Całkowite zbiory szacuje brazylijska agencja rządowa Conab na 322,4 mln ton. Duże zbiory stwarzają problemy w zakresie dostępnej w kraju pojemności magazynowej. Według brazylijskiego CBS dostępnych jest zaledwie 222,3 mln ton magazynów. Należy zatem znaleźć inne rozwiązanie w przypadku 31% zbiorów. Część zbiorów można sprzedać i bezpośrednio wyeksportować. Ze względu na deszczową pogodę podczas siewu część roślin została wysiewana z opóźnieniem, co spowodowało przesunięcie terminu żniw. Wszystko wkrótce dojrzeje w tym samym czasie, co sprawi, że ograniczona pojemność magazynów stanie się jeszcze bardziej dotkliwa – ostrzegają lokalne źródła.
„Deficyt w magazynach osiągnął w 124 r. 2024 mln ton, a w tym roku prawdopodobnie wzrośnie o co najmniej 5 mln ton. Przy rekordowych zbiorach soi i dobrych zbiorach kukurydzy scenariusz może stać się jeszcze bardziej krytyczny” – ostrzega Paulo Bertolini, prezes grupy rzeczników przemysłu mechanizacyjnego w mediach brazylijskich. Rozwiązaniem byłaby inwestycja w dodatkową pojemność magazynową w gospodarstwie. Według Bertoliniego biurokracja uniemożliwia inwestycje w silosy.
„Za około 2–3 miliony reali (około 320.000 480.000–XNUMX XNUMX euro) hodowca może zbudować prosty magazyn. To mniej więcej cena kilku ciągników. Na zakup traktora wystarczy gwarancja bankowa. Aby zbudować silos, wystarczy jednak wymagane jest również pozwolenie środowiskowe, pozwolenie na instalację, pozwolenie na użytkowanie i hipoteka na gruntie. Wszystkie te warstwy biurokratyczne sprawiają, że finansowanie jest drogie i powolne. W przypadku braku wystarczającego składowania w gospodarstwach handlowcy i przetwórcy muszą ponosić koszty składowania. Według Bertoliniego ta nieefektywność łańcucha ostatecznie przekłada się na ceny.