Komisja Europejska przewiduje, że tego lata uda się nam wymłócić znacznie więcej pszenicy. Nie tylko zasiano więcej pszenicy, ale również prognozuje się, że plony będą znacznie lepsze niż w ubiegłym roku. To nie jest takie dziwne, biorąc pod uwagę ostatni sezon, kiedy wszystko się nie udało. Wiadomości o dobrych zbiorach miały większy wpływ na rynek pszenicy niż rekordowe spożycie, które również przewidywała Komisja. Wczoraj na rynku soi po raz kolejny okazało się, że USA nadal są ważnym graczem. Indie nie umknęło to uwadze i idą pod prąd w polityce handlu międzynarodowego.
Kontrakt na pszenicę majową na giełdzie Matif zamknął się wczoraj ceną niższą o 3,75 euro do 218,25 euro za tonę. Pszenica również zaliczyła spadek na giełdzie w Chicago, zamykając sesję spadkiem o 0,6% do poziomu 5.32 USD za buszel. Ceny kukurydzy poruszały się w trendzie bocznym, zamykając się na poziomie 0,3 USD za buszel, co oznacza spadek o 4.50%. W przeciwieństwie do zbóż, ceny soi rosły w ostatniej sesji giełdowej. Kontrakt majowy zamknął się wzrostem o 1,6% do 10.16¾ dolara za buszel.
Komisja Europejska szacuje, że nadchodzące zbiory pszenicy w UE będą o 11,3% większe niż zbiory w 2024 r. Brzmi to bardziej spektakularnie niż jest w rzeczywistości. Szacuje się, że zbiory w 2025 r. wyniosą 132,9 mln ton, w porównaniu do 119,4 mln ton w roku ubiegłym, jednak plony w 2022 r. i 2023 r. wyniosły ponad 133 mln ton. Zdaniem Komisji fakt, że w UE podczas następnych zbiorów zostanie zmielona większa ilość pszenicy, wynika częściowo ze zwiększenia powierzchni upraw, a częściowo z wyższych plonów z hektarów dzięki lepszym warunkom wzrostu. Komisja Europejska szacuje (opierając się na danych IGC), że całkowite światowe zbiory pszenicy wyniosą 806,7 mln ton. Jeśli uda się osiągnąć ten cel, będzie to rekordowy zbiór. Dla porównania, w najnowszym raporcie Wasde USDA szacuje, że jest to 797,2 mln ton. Oprócz zbiorów, szczyt odnotowało również spożycie pszenicy, które osiągnęło rekordową wysokość 812,7 mln ton.
Nie tylko Komisja Europejska zapewniła niedźwiedzi wiadomości na temat rynku zboża i prognozy pogody również mają wpływ na obniżenie cen. W południowej Rosji i części Ukrainy prognozowane są opady deszczu.

Prognozy pogody negatywnie wpłynęły także na uprawę kukurydzy, ale w tym przypadku uwaga skupia się głównie na Brazylii. Rozpoczęcie uprawy kukurydzy po soi w Brazylii przebiega bez zakłóceń, częściowo dzięki bezproblemowym zbiorom soi. W najnowszej aktualizacji Conab podaje, że zebrano 76,4% soi, podczas gdy w poprzednim sezonie było to 66,3%. Plony soi są na ogół dobre, a całkowity zbiór soi jest na dobrej drodze do pobicia rekordu. Jednak nie wszędzie w Brazylii udaje się osiągnąć najwyższe plony. W Rio Grande du Sul (trzeciej co do wielkości prowincji, w której uprawia się soję) uprawy nie są jeszcze w pełni dojrzałe, a wysokie temperatury i brak wilgoci powodują, że plony są rozczarowujące, jak podają lokalne źródła.
Pomimo pozytywnych wiadomości z Brazylii, wczoraj stało się jasne, że USA nadal mogą mieć znaczący wpływ na rynek soi, o czym świadczy wzrost na CBoT. Słabszy dolar i oczekiwania, że amerykańscy rolnicy zasadzą mniej soi w przyszłym sezonie, wspierały rynek.
wojna handlowa
Cła importowe Trumpa i reakcje krajów takich jak Kanada i Meksyk w dalszym ciągu powodują niepewność. W przyszłą środę, 2 kwietnia (według Trumpa 1 kwietnia można uznać za żart), jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, na produkty z Meksyku i Kanady faktycznie zostanie nałożony 25-procentowy podatek celny. Jednakże plan ten został już dwukrotnie odroczony. Kolejne przełożenie nie byłoby dla nikogo zaskoczeniem.
Indie wytyczają własny kurs w kwestii polityki handlowej USA. Na przykład, podczas gdy UE i Chiny są przypierane do muru, Indie stosują raczej strategię Marka Rutte. Indie próbują uspokoić administrację USA, nie podejmując pełnoskalowego kontrataku, lecz szukając kompromisu. Przykładowo, według doniesień Indie są skłonne znieść cła importowe na kilka produktów rolnych ze Stanów Zjednoczonych, aby osiągnąć porozumienie z administracją Trumpa. Tak przynajmniej wynika z doniesień agencji Reuters, opartych na anonimowych źródłach zaangażowanych w negocjacje.