Ponury nastrój na rynku zbóż zdecydowanie się nie poprawia. Zbiory pszenicy trwają, plantatorzy łakną gotówki w bankach, a eksport z trudem się rozwija. Jednak ukraiński minister gospodarki przedstawia zupełnie inny obraz dla swojego kraju.
Kontrakt na pszenicę z dostawą we wrześniu na giełdzie Matif zamknął się wczoraj spadkiem o 3,75 euro do 193,50 euro za tonę. Pszenica również odnotowała spadek na giełdzie CBoT, zamykając się o 8 centa niżej, do 5.08¼ dolara za buszel. Kukurydza nie radziła sobie znacznie lepiej, zamykając się spadkiem o 1,4% do 3.81½ dolara za buszel. Cena soi pozostała bez zmian na poziomie 9.69 dolara za buszel w ostatniej sesji.
De byki z pewnością nie zyskują na popularności na rynku zbóż. Jest to zrozumiałe w przypadku pszenicy. Żniwa na półkuli północnej wciąż trwają, co skutkuje dodatkową podażą pszenicy, na którą plantatorzy i kolekcjonerzy nie mają miejsca. Dodatkowym czynnikiem w tym roku wydaje się być fakt, że rolnicy sprzedają więcej bezpośrednio, aby uregulować swoje bieżące rachunki. Umiarkowane zyski z rolnictwa stanowią problem nie tylko w Holandii i Europie, ale także w Stanach Zjednoczonych. Również tam niektóre źródła donoszą o wzroście zainteresowania sprzedażą bezpośrednią, pomimo umiarkowanych cen. Ta duża podaż wzmacnia niezdolność kupujących do szybkiego zabezpieczenia czegokolwiek. Zrozumiałe jest, że niechętnie przełamują oni spadkową spiralę na rynku.
Dane eksportowe Komisji Europejskiej mniej więcej to potwierdzają. W nowym sezonie, który rozpoczyna się 1 lipca, wyeksportowano 1,11 mln ton pszenicy. Dla porównania, w ubiegłym roku, kiedy eksport również rozpoczął się słabo, a plony były bardzo rozczarowujące z powodu wyjątkowo mokrego sezonu wegetacyjnego, w pierwszych kilku tygodniach wyeksportowano 2,64 mln ton.
Pozytywny dźwięk
W tym świetle wypowiedzi ministra gospodarki Ukrainy Tarasa Wysockiego w wywiadzie dla agencji Reuters są godne uwagi. Według niego ceny pszenicy na Ukrainie są dobre. W nadchodzącym sezonie Wysocki spodziewa się zatem 6,4% wzrostu areału zasiewów pszenicy ozimej do 5 milionów hektarów. „Biorąc pod uwagę obecne dobre ceny pszenicy, zarówno na żywność, jak i paszę, możliwa jest powierzchnia zasiewów wynosząca 5 milionów hektarów” – stwierdził Wysocki w pierwszym oficjalnym szacunku areału zasiewów na sezon 2025/26. Według Ukraińskiego Związku Rolników cena pszenicy waha się między 222 a 227 dolarów za tonę. Prawdziwy spadek, jak to zwykle bywa w okresie żniw, na Ukrainie nie jest jeszcze widoczny.
Wysokie oczekiwania
Można by pomyśleć, że amerykańscy inwestorzy wciąż dochodzą do siebie po raporcie Crop Progress z początku tygodnia. Nic dziwnego, że kukurydza generalnie radzi sobie dobrze, ale wraz z ciągłym wzrostem plonów i zbliżaniem się żniw, obfite zbiory stają się coraz bardziej pewne. To powoduje, że kontrakt na wrzesień 2025 r. osiąga nowe minimum.
W Brazylii zbiory drugiego plonu kukurydzy nie zostały jeszcze zakończone. Według Agrural, zebrano już 81% powierzchni, w porównaniu z 95% w tym tygodniu ubiegłego roku. „W związku z suchszą pogodą w wilgotniejszych regionach, jest więcej obszarów, gdzie kukurydza jest gotowa do młócenia. To zachęca rolników do kontynuowania zbiorów, które w nadchodzących dniach będą kontynuowane w szybkim tempie” – pisze Agrural.