Istnieje szansa na burzę, ale poza tym pogoda sprzyja młóceniu. Ta korzystna pogoda utrzyma się jeszcze przez jakiś czas, jeśli wierzyć prognozom pogody. Zbiory pszenicy w Europie mogą być wówczas w dużej mierze zakończone. Plantatorzy pszenicy borykają się obecnie z problemem popytu. Eksport zarówno w UE, jak i w Rosji w pierwszych tygodniach sezonu jest rozczarowujący. Tymczasem gracze na rynku zbożowym z niecierpliwością czekają na temat rozmów Trumpa i Putina w przyszły piątek.
Kontrakt na pszenicę z dostawą we wrześniu na giełdzie Matif zamknął się wczoraj z ceną 1,75 euro na poziomie 194,50 euro za tonę. Cena pszenicy również nieznacznie wzrosła na giełdzie CBoT, o 2 centa do 5,07 dolara za buszel. Cena kukurydzy zamknęła się o 2 centa wyżej, do 3,74 dolara za buszel w ostatniej sesji. Soja zanotowała największy wzrost w ostatniej sesji. Kontrakt na sierpień zyskał 11 centa do 10,23 dolara za buszel.
Według prognoz pogody ciepła i, co ważniejsze, sucha pogoda utrzyma się przez kolejny tydzień w dużej części Europy. Możliwe są burze. Jeśli pogoda się poprawi, zbiory pszenicy w Europie mogą być w dużej mierze zakończone, według różnych źródeł. Tymczasem europejski eksport pszenicy ma problemy z dobrym startem. Do 10 sierpnia włącznie wyeksportowano 1,43 mln ton pszenicy, w porównaniu z około 3,28 mln ton rok wcześniej w tym samym okresie.
Powolny eksport
Region Morza Czarnego również doświadcza ciepłej i suchej pogody, co przyspiesza tam zbiory. Według rosyjskiego ministerstwa, w tym sezonie Rosja zebrała 47% swojego areału upraw zbożowych, co daje łącznie 75 milionów ton. W zeszłym tygodniu ministerstwo opublikowało szacunki zbiorów, z których wynika, że całkowite rosyjskie zbiory zboża w tym sezonie prawdopodobnie sięgną 135 milionów ton. Nawiasem mówiąc, rosyjski eksport zboża statkami morskimi w lipcu ubiegłego roku był o 40% niższy niż eksport w tym samym miesiącu rok wcześniej.
Mając na uwadze eksport, uczestnicy rynku pszenicy z niecierpliwością oczekują rezultatu spotkania Trumpa z Putinem na Alasce w przyszły piątek. Prezydent Ukrainy Zełenski nie weźmie udziału w szczycie, ale już zasugerował, że Ukraina nie odda żadnego terytorium w zamian za pokój z Rosją. Popiera go w tym kilku europejskich przywódców (którzy również nie zostali zaproszeni), którzy podkreślają Trumpowi, że Rosji pod rządami Putina nie można ufać. Trump z kolei twierdzi, że Rosja poniesie konsekwencje, jeśli nie zakończy wojny.
Konkurencja
Polityka handlowa Trumpa to kolejny ważny czynnik wpływający na rynek zbóż, a właściwie soi. Trump chce, aby Chiny importowały więcej soi z USA, ale Pekin wydaje się być niechętny. Agencja Reuters donosi, powołując się na różne źródła handlowe, że Chiny gromadzą zapasy soi w Ameryce Południowej. Według tych źródeł, Chiny gromadzą zapasy w trzecim kwartale, aby w razie napięć w dalszej części roku nie musiały wchodzić na rynek soi. Bez ceł importowych, soja amerykańska jest o około 40 dolarów tańsza za tonę niż soja brazylijska, podaje Reuters. Po 23% cle, które Chiny nałożyły na soję amerykańską, soja północnoamerykańska jest o około 50 dolarów droższa niż soja południowoamerykańska.