Rynek pszenicy zmaga się z przeciwnościami. Międzynarodowa Rada Zbożowa (IGC) podniosła prognozę zbiorów pszenicy, pogoda w USA sprzyja plantatorom pszenicy, a podaż pszenicy z regionu Morza Czarnego hamuje wzrosty na rynku. Niemniej jednak rynki kontraktów terminowych zamknęły się na plusie. Uczestnicy rynku przygotowują się do wprowadzenia w USA obowiązku mieszania biopaliw.
Kontrakt na pszenicę z dostawą we wrześniu na giełdzie Matif zamknął się wczoraj o 3,25 euro wyżej, do 197,25 euro za tonę. Pszenica również odnotowała niewielki wzrost na giełdzie CBoT. W Chicago pszenica zamknęła się o półtora centa wyżej, do 5.07 dolara za buszel. Kukurydza zyskała mocniej, o 7 centa, do 3.87 dolara za buszel. Soja również zamknęła się na plusie. Kontrakt na pszenicę z dostawą we wrześniu zamknął się o 19 centa wyżej, do 10.34 dolara za buszel.
Międzynarodowa Rada Zbożowa (IGC) podniosła prognozę plonów pszenicy na sezon 2025/26 o 3 miliony ton, do 811 milionów ton. Jest to wynik znacznie wyższy niż prognoza USDA wynosząca 807 milionów ton. Deszcze spodziewane na preriach południowych Stanów Zjednoczonych również wywierają presję na spadek cen. Wkrótce zostaną tam zasiane pierwsze ziarna pszenicy na zbiory w 2026 roku. Wystarczająca wilgotność na początku sezonu naturalnie pomaga uprawom przetrwać zimę.
Konkurencyjne ceny na Morzu Czarnym
Kolejnym powtarzającym się czynnikiem jest podaż pszenicy z regionu Morza Czarnego. Chociaż podaż nie jest jeszcze wystarczająca, ceny oferowane przez eksporterów są konkurencyjne. Według najnowszych danych ukraińskiego Ministerstwa Gospodarki, Ukraina zebrała 27,3 mln ton zbóż i roślin strączkowych. Jest to o 5% mniej niż 28,6 mln ton zebranych o tej samej porze rok wcześniej. Zdecydowanie największą część ukraińskich zbiorów stanowi pszenica, wynosząca 21 mln ton. Nawiasem mówiąc, w tym samym okresie w zeszłym sezonie zebrano 21,7 mln ton. Zebrano pięć mln ton jęczmienia, w porównaniu do 5 mln ton w poprzednim sezonie. Według Ministerstwa, wymłócono łącznie 5,5 mln hektarów, co stanowi około 6,7% powierzchni.
Nieznaczny wzrost cen pszenicy na rynkach kontraktów terminowych wynika przede wszystkim ze zmian cen kukurydzy i soi. Ceny tych surowców wzrosły, a pszenica poszła w ich ślady. Wzrost cen kukurydzy i soi wynika w dużej mierze z obowiązującego w USA obowiązku dodawania biopaliw do benzyny i oleju napędowego. Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA) musi podjąć decyzję w sprawie około 190 zwolnień z tego obowiązku, o które wnioskowały – głównie mniejsze – rafinerie ropy naftowej.
Decyzja o mieszaniu
Podobnie jak w Europie, amerykańskie koncerny naftowe są zobowiązane do dodawania do paliwa części biopaliwa, takiego jak etanol lub olej sojowy. Mniejsze rafinerie mogą ubiegać się o zwolnienie, jeśli wykażą, że wymóg ten spowoduje u nich trudności finansowe. Z powodu braku zdecydowania politycznego i kryzysu energetycznego po inwazji Rosji na Ukrainę, niektóre wnioski sięgają 2016 roku. Zarówno przemysł naftowy, jak i sektor rolny domagają się ostatecznego podjęcia decyzji.
Organizacje działające w sektorze rolnictwa i biopaliw zaapelowały do EPA o ograniczenie liczby zwolnień i nałożenie na inne rafinerie obowiązku rekompensaty za zwolnione wolumeny. Przemysł naftowy stanowczo sprzeciwia się redystrybucji, argumentując, że stwarza ona nierówne warunki konkurencji i nakłada dodatkowe obciążenia regulacyjne. Na początku tego roku EPA zasugerowała, że większe rafinerie będą w przyszłości zobowiązane do rekompensaty za zwolnione wolumeny, ale nie była pewna, jak rozwiązać dziesiątki nierozpatrzonych wniosków.