Czasy cen pszenicy na poziomie 300 euro lub więcej dawno minęły. W rzeczywistości samo wyeliminowanie kosztów bezpośrednich z rynku stanowi już poważne wyzwanie. To hamuje handel, zwłaszcza w bardziej rozległych regionach rolniczych.
Wrześniowy kontrakt na pszenicę na giełdzie Matif zamknął się wczoraj spadkiem o 3 euro do 189,50 euro za tonę. Na giełdzie CBoT pszenica wzrosła o 8 centów w ostatniej sesji do 5.10¼ dolara za buszel. Kukurydza również zyskała, ale wzrost ograniczył się do 3 centów, do 3.85½ dolara za buszel. Soja poruszała się w dalszym ciągu w trendzie bocznym, zamykając się o 1 cent wyżej na poziomie 10.28¼ dolara za buszel.
Sygnały z rynku zbóż są nieco sprzeczne. Z jednej strony na rynku wiszą doniesienia o dużej dostępności pszenicy i jej stosunkowo dużych zapasach, ale ceny ledwo reagują. Nawiasem mówiąc, Komisja Europejska obniżyła prognozę zbiorów zbóż w UE o 1,5 mln ton do 276,9 mln ton. Spadek ten wynika głównie z kukurydzy. Prognoza zbiorów kukurydzy została obniżona z 60,1 mln ton w lipcu do 57,6 mln ton w tym miesiącu. Prognoza zbiorów pszenicy została nieznacznie podwyższona, ze 127,3 mln ton do 128,1 mln ton.
Spirala cenowa
Kupujący widzą takie liczby i myślą: poczekamy, zobaczymy, może cena spadnie jeszcze bardziej. Jednak wśród plantatorów zbóż, zwłaszcza w bardziej rozległych regionach uprawnych Europy, nastroje wydają się nieco zmieniać. Ceny spadły poniżej kosztów produkcji. Sprzedaż pszenicy po cenie, którą wiadomo, że trzeba będzie zapłacić, jest nadal nierozsądna dla wielu plantatorów na tym etapie sezonu. Ponieważ sprzedawcy są bardzo ostrożni, zapasy utrzymują się powyżej poziomu rynkowego, a kupujący wciąż wskazują na duże zapasy. Ta spadkowa spirala okazuje się trudna do przełamania.
Raport o zbiorach pszenicy we Francji, wynoszących około 33,4 miliona ton, czyli o 30% więcej niż w roku ubiegłym, nie poprawia nastrojów. Wielu analityków spodziewa się, że francuski eksport pszenicy będzie znacznie lepszy niż w zeszłym sezonie, kiedy to po wyjątkowo słabym sezonie wegetacyjnym było mniej pszenicy do sprzedania. Niemniej jednak Francja może zakończyć ten sezon z największymi zapasami pszenicy od około dwudziestu lat.
Nawiasem mówiąc, słabe wyniki eksportu nie są problemem wyłącznie europejskim. Ukraina wyeksportowała w tym sezonie 2,26 mln ton pszenicy. W ubiegłym roku w tym samym okresie wyniosło to 3,39 mln ton.
Oszacowanie
Stats Canada opublikował wczoraj prognozę zbiorów pszenicy. Ostateczny szacunek, wynoszący 35,55 mln ton, był nieznacznie niższy od oczekiwań sektora handlu. Średnia w badaniu Bloomberga wyniosła 35,6 mln ton. Według Stats Canada, kanadyjskie zbiory pszenicy są zatem o 1,1% niższe niż w poprzednim sezonie. Zbiory rzepaku szacowane są na 19,9 mln ton, co stanowi wzrost o 3,6% w porównaniu z poprzednim sezonem. Uczestnicy badania Bloomberga spodziewali się zbiorów na poziomie 20,1 mln ton.