Rynek pszenicy nadal boryka się z problemami. FrancAgriMer nieznacznie obniżył prognozę dotyczącą wyczerpania zapasów zbóż, ale francuski eksport do krajów spoza UE pozostaje bez zmian. Trump ponownie skrytykował wczoraj Chiny. „Jeśli Chiny nie kupią od nas soi, my nie kupimy od nich oleju spożywczego” – brzmiał krótki komunikat amerykańskiego prezydenta. Siew soi w Brazylii rozpoczął się wcześniej. Jednak susza stwarza problemy dla tamtejszych plantatorów, a niektóre źródła uważają, że niektóre pola nadal będą wymagały ponownego obsiania.
Kontrakt na pszenicę z dostawą w grudniu na giełdzie Matif zamknął się wczoraj spadkiem o 0,50 euro do 190 euro za tonę. Na giełdzie CBoT pszenica zamknęła się 1 centa niżej, do 4.98¾ dolara za buszel. Kukurydza odnotowała niewielki wzrost, zamykając się o 3¾ centa wyżej, do 4.16¾ dolara za buszel. Soja pozostała bez zmian na poziomie 10.06½ dolara za buszel na giełdzie w Chicago.
FranceAgriMer nieznacznie obniżył prognozowane zapasy pszenicy, jęczmienia i kukurydzy na koniec sezonu 2025/26. Francuska agencja rządowa zdecydowała się na to, twierdząc, że istnieje duży popyt na te trzy zboża. Prognoza eksportu francuskiej pszenicy do krajów spoza UE pozostaje niezmieniona i wynosi 7,85 mln ton. Eksport w obrębie UE wzrósł o 300 000 ton do 7,04 mln ton.
W Europie eksport pszenicy nadal pozostaje w tyle za poprzednim sezonem. Według najnowszych danych Komisji Europejskiej, do 12 października włącznie wyeksportowano 5,5 mln ton pszenicy, w porównaniu z 7,1 mln ton w poprzednim sezonie. Maroko jest największym odbiorcą europejskiej pszenicy, z wynikiem 727 000 ton. Jednak w tym sezonie wyeksportowano o 49% więcej jęczmienia niż w roku ubiegłym, osiągając poziom 2,4 mln ton.
Rosyjscy plantatorzy pozostają w tyle w siewie pszenicy
W Rosji zasiewy pszenicy ozimej są w tyle za poprzednim sezonem. Na głównych obszarach uprawy pszenicy w południowej Rosji obsiano 4,7 miliona hektarów, w porównaniu z 5,1 miliona hektarów o tej samej porze w zeszłym roku.
W USA siew pszenicy ozimej przebiega bez zakłóceń, według różnych lokalnych źródeł. Z powodu zamknięcia rządu USA nie dysponujemy danymi zazwyczaj publikowanymi przez USDA. Według niektórych źródeł, stosunkowo łagodna pogoda, której doświadczają amerykańscy plantatorzy w tym miesiącu, może nadal powodować problemy z pszenicą ozimą w dalszej części zimy. Jeśli w USA zrobi się naprawdę zimno między grudniem a lutym, pszenica ozima, która obecnie rozwija się stosunkowo szybko, będzie bardziej podatna na przezimowanie.
Oko za oko, ząb za ząb
Ważną wiadomością dla rynku amerykańskiego jest nowy wpis Trumpa na jego platformie społecznościowej Truth Social. W luźnym tłumaczeniu, Trump pisze, że uważa, że Chiny celowo nie kupują soi z USA. W odwecie prezydent USA sugeruje, aby nie importować oleju kuchennego (zużytego oleju jadalnego wykorzystywanego do produkcji biopaliw) z Chin.
Chiny nie będą pod wrażeniem, twierdzi kilku analityków, i prawdopodobnie nie skłoni to Pekinu do zakupu większej ilości soi z USA. Nawiasem mówiąc, import oleju spożywczego z Chin do USA jest już w tym roku o 65% niższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Niemniej jednak, zapowiedź Trumpa nie ma od razu negatywnego wpływu na rynek soi w USA. Popyt na olej sojowy może nieznacznie wzrosnąć. Jednak, według niektórych ekspertów, efekt ten będzie prawdopodobnie bardzo ograniczony.
Siew soi w Brazylii rozpoczął się wcześnie. Jednak w regionie centralnym uprawy nie rozpoczęły się tak, jak oczekiwali rolnicy. Po deszczu na początku sezonu, wielu rolników podjęło ryzyko i zasiało soję zaraz po niej. Jednak opady deszczu nie pojawiły się w kolejnych tygodniach. Według niektórych źródeł, soja wschodzi nierównomiernie lub wcale. Niektórzy rolnicy będą musieli zatem przeprowadzić dosiew. Nie ma to większego wpływu na potencjał plonowania soi, ale oczywiście generuje dodatkowe koszty dla rolnika, a późniejsze plony kukurydzy są negatywnie dotknięte opóźnieniem siewu i zbioru soi.