To niewiarygodne, o ile większe plony pszenicy na świecie przynoszą w tym sezonie niż oczekiwano. Każdego miesiąca szacunki są korygowane w górę. I te korekty są znaczące. Od września szacunki zbiorów wzrosły o 22 miliony ton. To prawie tyle, ile wynosiła całkowita produkcja pszenicy w Holandii w ciągu ostatnich dwudziestu lat.
Wrześniowa prognoza Departamentu Rolnictwa USA jest konsekwentnie uważana za wysoce wiarygodną prognozę ostatecznych zbiorów. Odchylenia od tej prognozy w kolejnych miesiącach są zazwyczaj ograniczone. W tym roku jednak korekty są bardzo znaczące. Korekty rzędu 8–9 milionów ton miesięcznie nie są rzadkością. Takie zmiany są wyjątkowe i odzwierciedlają fakt, że plony osiągnęły i nadal osiągają znacznie lepsze wyniki niż oczekiwano.
Uderzające jest to, że korekty dotyczą głównie głównych krajów eksportujących, z wyjątkiem Stanów Zjednoczonych. Szacunek dla Unii Europejskiej jest w tym roku najwyższy. Od okresu zbiorów prognoza zbiorów dla UE wzrosła o prawie 7 milionów ton, do 144 milionów ton.
Kilka miesięcy temu Australia prognozowała zbiory na poziomie 31 milionów ton, ale dzięki korzystniejszym warunkom uprawy, szacunki te zostały podniesione do 37 milionów ton. Kanadyjskie zbiory są również o 5 milionów ton wyższe niż przewidywano tego lata, osiągając w tym roku rekordowy poziom 40 milionów ton.
Bez zbędnych ceregieli
Ostatnie lata pokazały, że prognozy zbiorów Departamentu Rolnictwa USA nie ograniczają się do bredni. Uczestnicy rynku również biorą to pod uwagę. Zanim Departament Rolnictwa USA przedstawi swoje miesięczne wyniki, znaczna liczba analityków jest pytana o ich opinię na temat ustaleń departamentu. Nieznaczne zawyżenie lub zaniżenie wyników ma bezpośredni wpływ na rynek. W tym roku oczekiwania gwałtownie rosną, a korekty będą miały przede wszystkim negatywny wpływ na ceny.
Chociaż korekty są znaczące, Departament Rolnictwa USA nie jest w tym przypadku zawodny. Nawet rzesze analityków nie przewidywały, że zbiory będą aż tak wysokie, jak wcześniej zakładano. Co więcej, inni czołowi gracze rynkowi borykają się w tym roku z tym samym problemem. Międzynarodowa Rada Zbożowa (IGC) i Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) również są zobowiązane do comiesięcznego podwyższania swoich danych i generalnie postępują w podobny sposób.
Być może statystycy są nieco konserwatywni, co prowadzi do niedoszacowania zbiorów. Jeśli spojrzymy na długoterminowe trendy w produkcji pszenicy, okazuje się, że każdego roku na świecie uprawia się około 10 milionów ton pszenicy więcej. W tym roku skok wyniósł nagle 37 milionów ton, a tak duże skoki nie zdarzają się często. To największy wzrost od 2013-2014 roku. W tym roku produkcja nagle wzrosła o 56 milionów ton, po tym jak zbiory w poprzednim sezonie były o prawie 40 milionów ton mniejsze.
Siedem tłustych lat
Ten sezon kończy jednak serię siedmiu rekordowych lat, w których globalna produkcja pszenicy rosła z roku na rok. W latach 2018-2019 produkcja spadła do 730 milionów ton, ale od tego czasu zbiory wzrosły o ponad 137 milionów ton. Z roku na rok zbierano więcej pszenicy.
Wśród wszystkich danych wyróżnia się jeden szczególnie stabilny czynnik. Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA) utrzymuje cenę pszenicy dla producentów w Stanach Zjednoczonych na poziomie 5 dolarów za buszel. To odpowiada 158 euro za tonę, co nie jest powodem do zadowolenia dla producentów, biorąc pod uwagę wzrost kosztów, z jakim borykali się w ostatnich latach. Przy cenie 5 dolarów za buszel, pszenica spadła do najniższego poziomu od lat 2019-2020, kiedy to płacono średnio 4,72 dolara za buszel.