Zimowa pogoda w niektórych częściach Europy ma ograniczony wpływ na rynek pszenicy. Nie jest to całkowicie nielogiczne. Jest zimno, ale w obliczu prawdziwie niszczycielskiego chłodu, jaki dotyka pszenicę, musimy udać się na krańce Europy. Susza w USA zaostrza handel w tym kraju, chociaż pszenica radzi sobie całkiem nieźle. Chiny zaakceptowały już stosunki USA z soją. Nawiasem mówiąc, główny konkurent USA, Brazylia, nie przejmuje się tym zbytnio.
Kontrakt marcowy na pszenicę na giełdzie Matif zamknął się wczoraj o 2,50 euro wyżej, do 191,50 euro za tonę. Na giełdzie CBoT pszenica również zamknęła się wyżej, zyskując 7 centa do 5.18 dolara za buszel. Kukurydza zanotowała skromniejszy wzrost o 2 centa do 4.46 dolara za buszel. Soja odnotowała największy wzrost na giełdzie w Chicago w ostatniej sesji, zyskując 10 centa do 10.52 dolara za buszel.
W Stanach Zjednoczonych panują obawy dotyczące stanu upraw pszenicy ozimej. Duże obszary prerii są suche, a modele pogodowe przewidują, że susza prawdopodobnie potrwa do wiosny. Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA) ocenił 60% upraw pszenicy ozimej w Kansas (największym stanie pod względem upraw pszenicy) jako dobre lub doskonałe. W poprzedniej aktualizacji z listopada było to 62%. Oznacza to, że pszenica ozima w Kansas jest w lepszym stanie niż w styczniu ubiegłego roku, kiedy 47% obszaru otrzymało ocenę dobrą lub doskonałą. Warunki uprawy pszenicy nieznacznie pogorszyły się również w Kolorado, Nebrasce, Teksasie i Oklahomie. Około 40% upraw pszenicy ozimej w USA znajduje się w strefach suszy.
Zimno nie jest takie złe
W Europie to nie susza, a zimno niepokoi analityków. Śnieg, który spadł w Holandii, ale także w krajach sąsiednich, spowodował utrudnienia w ruchu drogowym. Po krótkim okresie łagodniejszej pogody, do naszego regionu powraca chłodniejsza aura, ale nie powoduje to większego zamieszania na rynku zbożowym. Temperatury w Europie nie spadają do poziomu, który stwarzałby realne ryzyko zimowania pszenicy. Na razie prawdziwy mróz zarezerwowany jest dla Rosji i Skandynawii. Nawiasem mówiąc, z Rosji nie napłynęły jeszcze żadne doniesienia o rozległych szkodach mrozowych dla pszenicy w tym kraju.

Chińskie zakupy amerykańskiej soi ożywiły rynek. Chociaż Departament Rolnictwa USA (USDA) nie opublikował żadnych nowych danych eksportowych, niektóre źródła podejrzewają, że Chiny zabezpieczyły dodatkowe dostawy soi do USA. Według źródeł, całkowity eksport USA szacuje się na około 10 milionów ton lub więcej.
Brazylia prawdopodobnie wyeksportuje o 10 milionów ton mniej soi do Chin w 2026 roku. Taką prognozę prognozuje brazylijskie stowarzyszenie handlarzy zbożem Anec. Według stowarzyszenia, ten spadek wolumenu eksportu jest bezpośrednim skutkiem chińskiego popytu na soję ze Stanów Zjednoczonych. Część brazylijskiej soi, która w związku z tym nie trafi do Chin, prawdopodobnie trafi do innych tradycyjnych nabywców w Azji i Europie, twierdzi Anec. Wśród wymienionych destynacji znalazły się Hiszpania, Tajlandia, Turcja i Iran.