Po latach wzrostów cena gruntów wykazuje obecnie tendencję spadkową. Agenci nieruchomości zauważają, że kupujący stali się bardziej ostrożni, co częściowo wynika z zakończenia programu Nitrogen Approach Program (PAS). Co to oznacza dla rynku gruntów?
Od figury Z rejestru gruntów wynika, że w tym roku cena gruntów spadła dwa kwartały z rzędu. W drugim kwartale tego roku cena gruntu spadła nawet o prawie 2%. W rezultacie średnia cena gruntu wynosi obecnie około 8 58.200 euro za hektar. Jest to o 4,4% niższa od średniej ceny za cały 2018 rok. Ten poziom cen nie jest wyjątkowy, gdyż taki sam poziom cen obowiązywał w trzecim kwartale 2016 roku i w trzecim kwartale 2018 roku.
Uderzające jest to, że cena teraz gwałtownie spadła dwa razy z rzędu. Dzieje się tak dlatego, że cena gruntów podwajała się co 2 lat w ciągu ostatnich 50 lat. Uderzające w danych z rejestru gruntów jest również to, że sprzedano znacznie mniej gruntów. W ubiegłym roku sprzedano o 10% mniej niż rok wcześniej. Czy jest osłona?
Zmień
Według pośredników w obrocie nieruchomościami rynek gruntów rzeczywiście się zmienił. „Jednak wzrost znajduje teraz odzwierciedlenie w cenie. Kupujący nie stoją już w kolejkach, aby kupić ziemię” – powiedział Johan Zandbergen, agent nieruchomości w VSO Makelaars en appraisers. Jego zdaniem istnieją jednak także inne powody, dla których na razie cena gruntu raczej nie będzie rosła. „Polityka banków w coraz większym stopniu skupia się na spłacie, co nie ułatwia kupującym rozwoju” – mówi Zandbergen.
Widać, że różnica w cenie pomiędzy lepszymi i gorszymi gruntami wzrasta. „Kupujący obecnie wolą zapłacić trochę więcej za dobre działki, zamiast wybierać tańsze działki, które stwarzają więcej problemów. Widać to głównie na terenach torfowych. Bardziej wilgotne działki są tam bardzo trudne do sprzedania i ich ceny spadają. Dla biedniejszych gleba torfowa We Fryzji czasami płaci się obecnie 35.000 50.000 euro, a za dobrze skomunikowane działki XNUMX XNUMX euro” – wyjaśnia Zandbergen.
Zaopatrzenie w ziemię z hodowli bydła mlecznego
„Fakt, że sektor mleczarski udostępnia coraz więcej gruntów, również wywiera presję na rynek” – mówi Hans Peters, przewodniczący sekcji rolnictwa w VBO Makelaar. „Nie oznacza to, że ziemia zawsze jest wystawiona na sprzedaż, ponieważ coraz większa liczba właścicieli gruntów utrzymuje ją samodzielnie. Wielu może przeżyć, sprzedając prawa do fosforanów, zwierzęta gospodarskie i maszyny. Grunt można następnie wydzierżawić, co zwiększa bieżące zainteresowanie stawki często kosztują więcej niż pieniądze w banku.”
Fakt, że podaż pochodzi głównie z hodowli bydła mlecznego, wynika ze wszystkich problemów występujących w tym sektorze. „Oprócz wprowadzenia praw do fosforanów plany zrównoważonego rozwoju w Brabancji Północnej (wiszące nad głowami jak miecz Damoklesa) również powodują dodatkowe przeszkody. Opadła motywacja i niewiele jest nadziei, że sytuacja się poprawi. Teraz, gdy PAS został zestrzelony. Słyszę też wypowiedzi różnych rolników: „Jeśli dostanę określoną kwotę za prawa do azotu (które teraz znów można zbyć), to przestanę”. Wkrótce możliwe będzie także korzystanie z sieci zewnętrznych. Wtedy prawa będzie mógł kupować także sektor budowlany” – mówi Peters.
Peters spodziewa się, że cena użytków zielonych, które można wykorzystać także do innych celów (rolnictwo), utrzyma się. „Wynika to z faktu, że zyski finansowe z hektara są wyższe. Można to zaobserwować na południu Holandii: na glebach piaszczystych rośnie uprawa ziemniaków, podczas gdy łąki coraz bardziej zanikają. Jeśli ziemię można wykorzystać w inaczej, to będzie na to wystarczający popyt i grunt też będzie można dobrze wydzierżawić.”
Mniej handlu ze względu na spadający rynek
„Kolejnym powodem coraz mniejszej liczby nabywców gruntów jest fakt, że utrzymuje się wzrost skali. Oznacza to również, że na rynku jest mniej firm, które chcą kupić grunty. Mniejszy handel wynika również z rynek spada. Ludzie zawsze są niechętni do zakupów. Co więcej, obecnie panuje zasada wyczekiwania ze względu na niepewność w branży” – relacjonuje Peters.
Według niego spadek cen gruntów jest nieunikniony. „W ostatnich latach zaobserwowaliśmy znaczny wzrost cen, ale w pewnym momencie ten proces się zatrzyma. W końcu nie można kontynuować zakupów, jeśli dochody nie wzrosną”.