Koronawirus ma w swoich szponach cały świat, w tym sektor rolniczy. Codziennie rozmawiamy z przedsiębiorcami, którzy pytają: „Jak myślisz, jaki wpływ będzie miała pandemia koronawirusa na cenę gruntów rolnych?”
W prasie branżowej można znaleźć nagłówki takie jak: „Tworzy się awaryjny fundusz rolny”, „Rynek mleczarski wkracza w długi okres kryzysu” i „Rolnicy nadal z pustymi rękami”. Wszystko to powoduje niepewność, poziom zaufania osiągnął najniższy poziom w historii i sprawia, że strony szybciej robią przerwę. W tym artykule wymieniliśmy szereg pytań i uwag.
Jak bardzo cena gruntów rolnych jest podatna na kryzys koronawirusowy?
Bardzo podatne. Kryzys ten jest problemem globalnym. Ekonomiści przewidują, że gospodarka skurczy się o 0,2% do nawet 8%. Jeśli połączymy to z – rzeczywistymi i postrzeganymi – wysokimi cenami gruntów rolnych i koronawirusem, może to doprowadzić lub już doprowadziło do zmiany percepcji. Oba czynniki mogą mieć wpływ na cenę gruntów rolnych.
Czy działalność jest nadal prowadzona?
Sprawy bieżące, przynajmniej te, które zostały podpisane, są dobiegające końca. Wygląda na to, że liczba nowych umów jest ograniczona. Częściowo jest to spowodowane intensywnym okresem w firmach, pracą i zmartwieniami, które się z nią wiążą. Ponadto kupujący wycofują się. Cała uwaga skupiona jest na płynności. Jak będzie wyglądał wynik operacyjny za rok ubiegły i nadchodzący oraz czy uda się wywiązać ze wszystkich zobowiązań krótkoterminowych i długoterminowych? Ludziom łatwo przychodzi na myśl powiedzenie: „Nie zawieraj umów w radości i smutku”.
Czy cena ziemi ulegnie zmianie?
Trudno to powiedzieć, ale możliwa jest tymczasowa korekta. Historia pokazuje, że ceny mogą spadać, zwłaszcza w okresach spowolnienia gospodarczego, co widać na poniższym wykresie. Ma to związek z sytuacją finansową w samym rolnictwie i ogrodnictwie, ale także poza nimi. Jaka jest ogólna sytuacja gospodarcza w kraju i jaka jest postawa innych podmiotów działających na rynku nieruchomości? Spadek zaufania konsumentów ma zazwyczaj znaczący wpływ na gospodarkę i chęć budowania domów. Ale pytanie brzmi również, czy i w jakim stopniu rządy i inwestorzy będą zachowywać się inaczej na rynku gruntów?

Czy należy spodziewać się różnic w obszarze i sektorach?
Rynek gruntów zawsze charakteryzował się różnicami regionalnymi, a koronawirus może potencjalnie to jeszcze pogłębić. Świadczy o tym kwartalny raport dotyczący rynku gruntów rolnych, publikowany przez Urząd Rejestru Gruntów. Dokonuje ona rozróżnienia między użytkami zielonymi i gruntami ornymi, a także dzieli ten teren na cztery części. W całej Holandii w 4 r. w porównaniu z 2019 r. ceny gruntów ornych wzrosły o 2018%, a użytków zielonych o nieco poniżej 3%. Wzrost nastąpił w regionach północnych i wschodnich, na zachodzie i południu średnia cena utrzymała się na poziomie z 1 r. Powierzchnia sprzedanych hektarów w 2018 r. wyniosła 2019 29.400 ha, co oznacza spadek z 2% do 1,7% całkowitej powierzchni użytków rolnych. Dane dla każdego regionu były następujące: Północ 1,3%, wschód 1,7%, zachód 1,8%, południe 2,0%. Zasadniczo każdy obszar jest lub będzie dotknięty skutkami tego kryzysu. Dotyczy to wszystkich sektorów, a na pewno hodowli bydła mlecznego, rolnictwa polowego i ogrodnictwa.
To, w jaki sposób rolnictwo polowe i mleczarstwo — najważniejsze sektory oparte na ziemi — ostatecznie ucierpią wskutek kryzysu, częściowo zadecyduje o skali jego skutków. Nie powinniśmy zapominać, że jest to z pewnością kwestia specyficzna dla danej firmy i regionu. Ważnymi aspektami, które odgrywają tutaj rolę, są cykl życia przedsiębiorstwa i jego przedsiębiorcy(ów), konkretna działalność przedsiębiorstwa oraz sposób jego kapitalizacji. Konsekwencje mogą się znacznie różnić w przypadku wyspecjalizowanej produkcji mleczarskiej i na przykład w przypadku uprawy ziemniaków sadzeniakowych lub skrobiowych.
Jak rozwija się rynek stóp procentowych i jaki ma to wpływ?
Choć oczekiwania dotyczące stóp procentowych w średnim okresie są dość stabilne, obecnie mamy do czynienia z niestabilnym rynkiem. Banki wskazują, że faktyczne pozyskanie pieniędzy jest dla nich trudne i znacznie droższe. Oznacza to, że naliczane są dodatkowe opłaty za płynność, co sprawia, że obecna stawka dla klientów korzystających z 10-letnich kredytów o stałym oprocentowaniu jest wyższa o ok. 1% lub więcej niż na początku marca. Wygląda na to, że na rynku można zaobserwować pewnego rodzaju przesadną reakcję. Jak długo to potrwa i jak bardzo wzrosną stopy procentowe, kto wie?
Fakt, że stopy procentowe stanowią istotny czynnik wspierający ceny gruntów, jest oczywisty i można go zaobserwować na poniższym wykresie.

Niskie stopy procentowe sprawiają, że inwestycje w ziemię stają się bardziej przystępne dla przedsiębiorców rolnych i tym samym bardziej atrakcyjne. Jednocześnie wiadomo, że inwestorzy poszukują również alternatywnych inwestycji, przy czym grunty rolne są uważane za solidne i o niskim ryzyku. W końcu, w przeciwieństwie do innych nieruchomości, nie jest on miejscem pustym, remontowanym ani wyburzanym.
Znając te dane, niemal nieuniknione jest, że obecna sytuacja na rynku stopy procentowej będzie miała przynajmniej przejściowy wpływ na obniżenie cen. Jakkolwiek by było, rynek gruntów jest i pozostanie wyjątkowy. Oczywiście, nie wiemy, co myślą i robią potencjalni nabywcy. Jednak w głębi duszy i serca rolników często pojawia się myśl: „świat się kręci, a ani jeden akr ziemi się nie powiększa”.
Czy chciałbyś lepiej poznać i zoptymalizować swoje finanse? Umów się już teraz na wizytę z jednym z naszych specjalistów.