Rynek gruntów wszedł na spokojniejsze wody, ponieważ złagodzono środki bezpieczeństwa związane z koronawirusem, a najgorsze spadki cen produktów wydają się być już przeszłością.
Jak twierdzi broker rolny Hans Peters, w pierwszych tygodniach „inteligentnego lockdownu” panowało dużo niepewności, a stopy procentowe wzrosły na wszystkie strony w związku z bieżącymi wnioskami o finansowanie. Jest przewodniczącym sekcji brokerów VBO, działającej w sektorze rolnym.
Emocje związane z koronawirusem
Rynek nieruchomości stanął w obliczu podobnego scenariusza, jaki miał miejsce podczas kryzysu finansowego. Jednak wkrótce stało się jasne, że banki działają inaczej niż dotychczas, a dodatkowo rząd zapewnił spokój na rynku nieruchomości dużym pakietem wsparcia, zapobiegając drastycznemu spadkowi dochodów dzięki szybkiej wypłacie świadczeń. Postawiono mi w tej kwestii mniejsze wymagania niż poprzednio.
Jak twierdzi Ard Klijsen, przewodniczący stowarzyszenia brokerów rolnych NVM, oglądanie domów i przedsiębiorstw rolnych zawsze było możliwe. Oczywiście, zgodnie z wytycznymi RIVM.
Podobne emocje jak w budownictwie mieszkaniowym odgrywały rolę także na rynku gruntów rolnych. Z jednej strony umiarkowana rentowność rolnictwa jest zagrożona w wyniku kryzysu koronawirusowego. Oznacza to, że możliwości zakupów są mniejsze, chociaż popyt pozostaje wysoki. Jak podają na swojej stronie internetowej agenci nieruchomości VSO, dzieje się tak częściowo dlatego, że inwestorzy traktują ziemię rolną jako stabilną inwestycję.
Stopniowo staje się jasne, że cena mleka raczej nie spadnie w większym stopniu i że po długim oczekiwaniu rolnicy zajmujący się uprawą roli w końcu mają pewność co do rekompensaty za bezwartościowe ziemniaki w postaci chipsów. Pokój powraca.
Tradycyjnie, w drugim i trzecim kwartale roku na rynku gruntów rolnych niewiele się dzieje. Nie ma zatem wyraźnych oznak, że ceny gruntów spadły po 50 dniach „inteligentnego zamknięcia”, od Wielkanocy do Zielonych Świątek. Lepszym opisem wydaje się być stabilność cen, pod warunkiem, że epidemia koronawirusa nie wybuchnie ponownie.
Gleba wrażliwa na suszę jest mniej wartościowa?
Mimo wszystkich zawirowań na świecie rynek gruntów jest stosunkowo stabilny. Jeżeli sezon wegetacyjny będzie zbyt suchy trzeci rok z rzędu, można spodziewać się zmiany wrażliwości gleb na suszę. Zdaniem brokerów rolnych Hansa Petersa i Arda Klijsena, jeśli nie będzie możliwości nawadniania, zainteresowanie piaszczystymi i torfowymi glebami, które wydają się wrażliwe na suszę, zmniejszy się.