Według rosyjskiej służby inspekcji weterynaryjnej Rosselkhoznadzor, Rosja po raz kolejny grozi wstrzymaniem importu produktów mlecznych z Nowej Zelandii. Nadal jednak nie jest jasne, co jest przyczyną tego zagrożenia.
To nie pierwszy raz, kiedy eksport produktów mlecznych z Nowej Zelandii znalazł się pod presją Rosji. W 2013 roku Rosja odrzuciła 61 z 81 firm eksportujących produkty mleczne do Rosji. W wielu produktach mlecznych z Nowej Zelandii w tamtym czasie znaleziono bakterię. Nawet po tym, jak Fonterra wycofała wszystkie swoje produkty, rosyjski rząd nadal popierał jej wybór.
Ostatecznie w 2015 roku Rosja podjęła decyzję o częściowym zniesieniu zakazu na produkty mleczne z Nowej Zelandii. Rząd rosyjski zdecydował się 29 firm ponownie eksportowane do Rosji. Masło z Nowej Zelandii jest jednak nadal odrzucane w Rosji.
Początkowo wydawało się, że zakaz importu będzie miał poważny wpływ na eksport produktów mlecznych z Nowej Zelandii. W 2012 roku (przed wstrzymaniem) eksport produktów mlecznych do Rosji wyniósł 86 milionów ton. W 2015 roku skutki rosyjskich sankcji były wyraźnie widoczne. Eksport produktów mlecznych spadł w tym roku do 31 milionów. Jednak w 2016 r. liczba ta osiągnęła zaskakująco wysoki poziom. Nowa Zelandia zarobiła wówczas 104 miliony dolarów na eksporcie produktów mlecznych.
Na początku lutego Instytut Weterynaryjny Rosselchoznadzor poinformował również, że odmówiłby spożycia wołowiny z Nowej Zelandii. Jest to odpowiedź na odkrycie bakterii Listeria i zakazanej substancji raktopaminy w mięsie z Nowej Zelandii. W październiku 2016 r. Rosja wydała również ostrzeżenie w związku z wykryciem bakterii Listeria w produktach importowanych z Nowej Zelandii. Nie doprowadziło to jednak do wstrzymania importu z Nowej Zelandii, gdyż dalsze dochodzenie wykazało, że ilości były minimalne.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.