W Holandii wiadomościami, które są głównym tematem, są informacje o programie uśmiercania bydła mlecznego i wynikającym z niego uboju. Jednocześnie branża mleczarska przygotowuje się do Gulfood 2017. To doskonała okazja, aby zobaczyć, jakie perspektywy ma sprzedaż mleka. Trumpowi udało się przynajmniej dać Unii Europejskiej promyk nadziei. Kolejne wydarzenia.
W Niemczech, Wielkiej Brytanii i Francji luka w dostawach mleka utrzymuje się na poziomie od 4 do 4,5 procent. Jeśli chodzi o dostawy, musimy poczekać i zobaczyć, czy zimno naprawdę minęło, czy też zima pozostanie z nami jeszcze przez jakiś czas. Na razie przetwórcy mogą sami wykorzystywać mleko i dobrze sprzedawać swoje produkty.
W Holandii handel surowym mlekiem zmniejszył się do takiego stopnia, że w tym tygodniu wydano jedynie orientacyjną informację na ten temat. Kwota ta wynosi 34 euro za 100 kg mleka zawierającego 4,4 proc. tłuszczu. W Niemczech podejmowane są coraz większe działania. Na północy cena mleka z zawartością 3,7 proc. tłuszczu wynosi 32 euro za 100 kg, podczas gdy na południu kraju cena ta wynosi 32,50 euro za 100 kg.
Tam, gdzie następuje zastój w handlu surowym mlekiem, popyt na śmietankę powoduje wzrost jej ceny. W przypadku śmietany cena wynosi 4,65 euro za kg ex works.
W Holandii cena masła wzrosła o 5 euro do 405 euro za 100 kg, podczas gdy w Niemczech cena wahała się od 4 do 4,20 euro za kg. Podano, że akcje spółki w Niemczech cieszą się dużym zainteresowaniem, ale w Holandii rynek jest raczej spokojny.
Spokój kupujących powoduje również problemy na rynku serów i proszków. Przykładowo, cena sera foliowanego wynosi około 2,70 euro za kg. Na ile udało się ustalić, wielkość zapasów nie jest zbyt duża, pojawiają się jednak spekulacje, że mleka będzie więcej, a co za tym idzie, wzrośnie jego podaż. W Holandii cena odtłuszczonego mleka w proszku przeznaczonego do spożycia spadła do 192 euro za 100 kg, w porównaniu do 179 euro w przypadku paszy dla zwierząt. W Niemczech spożycie wynosi od 1.870 do 2.000 euro, podczas gdy w przypadku paszy dla zwierząt kwota ta wynosi od 1.800 do 1.840 euro.
Małym wskaźnikiem, że faktycznie produkuje się mniej sera, jest serwatka. Za paszę dla zwierząt zapłacimy 850 euro, za żywność 1.050 euro za tonę. Wzrost w porównaniu do tygodnia poprzedniego.
Nastroje w UE są mieszane. Jeśli chodzi o sprzedaż konsumentom, nastrój wydaje się lepszy, w porównaniu ze słabszą opinią w przypadku głównych towarów. Poza Unią Europejską skutki masowego wypasu krów na rzeź odczuwa również Australia. Margines w tym przypadku jest więc wąski lub ujemny. Wielu hodowców bydła mlecznego stoi zatem przed wyzwaniem odbudowy rezerw. Dairy Australia szacuje, że w sezonie 2016/17 produkcja mleka zmniejszy się o 6–8 procent.
W Nowej Zelandii skala spadków faktycznie maleje. Na przykład w styczniu wyprodukowano 2,41 miliona ton mleka. Spadek o 0,7 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Różnica w stosunku do poprzedniego sezonu wynosi więc minus 2,6 procent. Ostatni raz mniej mleka dostarczono w styczniu w 2013 roku.
Nie można jednak zapobiec temu, że UE z nawiązką nadrobi ten niedobór. W grudniu sprzedano 12,1 mln ton mleka. Spadek był nieco mniejszy niż oczekiwano, bo o 3,2 proc. mniejszy niż rok wcześniej. Szacuje się, że w styczniu spadek będzie nieco niższy, niż oczekiwano, ponieważ Holandia nadal odnotowała wzrost. Ostateczny wynik za rok 2016 to wzrost o 0,4 procent, tj. 152,18 mln ton mleka.
Oznacza to, że na świecie nadal jest dużo mleka dostępnego. Na polu eksportu Donald Trump zaznacza swoją obecność. Obawy związane z mniejszym kontaktem z kupcem sądowym w Meksyku zaczynają się spełniać. Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA) informuje, że Meksyk poszukuje alternatywnych dostawców. Szansa dla UE, która niedawno sprzedała Meksykowi 15.000 tys. ton mleka w proszku. Po drugiej stronie Stanów Zjednoczonych, Kanada tworzy sobie pewną przestrzeń poprzez CETA. Eksperci już wcześniej wskazywali, że umowa może okazać się korzystna dla sprzedaży sera.
Będzie to okres napięty, ale jeśli do UE nie trafią żadne dodatkowe litry mleka, rynek będzie miał szansę na odbicie. Jeśli te litry rzeczywiście się pojawią, pogorszą one kiepskie nastroje z ostatniego 1,5 miesiąca i będzie ciekawie aż do momentu, gdy podaż mleka osiągnie szczyt. Nie można przecież zapominać, że w magazynach znajduje się jeszcze pozostałość z poprzedniego sezonu w postaci mleka w proszku. Ten czynnik również musi zostać usunięty z rynku, aby możliwe było ożywienie strukturalne.
