Wewnątrz: mleko i jedzenie

Program GVE wywiera presję na ceny pasz i zwierząt gospodarskich

28 lutego 2017 r - Herma van den Pol

Program GVE wejdzie w życie w środę 1 marca. Teraz, gdy czasu jest coraz mniej, coraz więcej hodowców bydła mlecznego zdaje sobie sprawę ze swojej sytuacji. Czy konieczne jest usunięcie zwierząt gospodarskich i jeśli tak, to ile zwierząt gospodarskich należy usunąć? Ma to wpływ na lokalny rynek pasz i ceny zwierząt gospodarskich.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Podwyżka cen mleka w FrieslandCampina była w każdym razie dobrą wiadomością. Po spadku o 3 euro w styczniu, w lutym i marcu udało się częściowo zniwelować ten spadek. Od 1 marca program zawieszenia zostanie zastąpiony programem GVE. Oznacza to, że tam, gdzie wcześniej wzrost był zniechęcający w porównaniu z rokiem 2016, teraz obowiązuje wysoka kara za nadwyżkę GVE w porównaniu z 1 października. Co to oznacza? 240 euro za GVE. Dodatkowo grozi grzywna w wysokości 56 euro zgodnie z GVE, biorąc pod uwagę datę odniesienia 2 lipca 2015 r. pomniejszoną o 4 proc.

Wielu hodowców bydła mlecznego już dowiedziało się od swoich nabywców mleka, ile sztuk bydła będą musieli ograniczyć. Podjęto już pewne działania, które zaowocowały zwiększeniem liczby ubojów. Aż do 7. tygodnia włącznie ceny bydła rzeźnego pozostały mniej więcej niezmienne, ale notowania w segmencie Livestock and Logistics pod koniec 8. tygodnia pokazały, że rozpoczął się spadek. Bunnik zgodził się na to w poniedziałek. Średnio ceny spadły o 0,10 euro za kg.    

Rynek spodziewa się większej ilości mleka

Oczekuje się, że w nadchodzących tygodniach podaż będzie nadal rosła. Dzieje się tak, ponieważ schemat zakończenia połączenia jest również wdrażany. Prawie nieuniknione jest, że będzie to miało negatywny wpływ na ceny. Czy jest to rekompensowane w cenie mleka? Trudno powiedzieć, ale rynek spodziewa się większej ilości mleka. Niespodziewanie mniejsze dostawy mogą więc prowadzić do drastycznych rezultatów i potencjalnie wyższych cen.

Kolejnym elementem branym pod uwagę przy ustalaniu tych parametrów jest pozycja podczas karmienia. W wielu miejscach obserwuje się spadek liczby zwierząt gospodarskich lub ich całkowite wyginięcie. Oznacza to, że pasza jest wypuszczana. Wygląda na to, że hodowcy zwierząt gospodarskich najpierw sprawdzą, czy mogą z tego skorzystać. W rezultacie na rynku panuje postawa wyczekująca.

W przypadku kukurydzy na kiszonkę daje to cenę 58 euro za tonę, gratis w gospodarstwie. Jest popyt, zwłaszcza na południu. W zeszłym roku znalezienie produktów lepszej jakości stanowiło problem, ale w tym sezonie nie stanowi to żadnego problemu. Zaczyna być nieco większy popyt na trawę kiszonkową. Cena wynosi 35 euro za tonę, dostawa na farmie gratis.   

58

euro

za tonę za darmo

Mniejsze jest zainteresowanie zakupem siana. Mówi się o wystarczających zapasach. W rezultacie cena siana z nasion traw najwyższej klasy, Engels Raai, spada do 115 euro za tonę, co gospodarstwo otrzymuje bezpłatnie. Cena kostrzewy czerwonej i trzcinowej waha się od 135 do 145 euro za tonę. Hodowcy bydła mlecznego bardzo rzadko kupują siano pastwiskowe. 

Słoma pozostaje jędrna. We Francji i Anglii podaż zaczyna lekko spadać, a ceny powoli rosną. W Holandii ceny na południu kraju za produkt niekrojony zaczynają się od 100–110 euro, za krojony szybko dochodzą do 125 euro za tonę. Cena słomy jęczmiennej jest porównywalna z ceną pszenicy. 

Wyższe ceny odnotowano w przypadku głównych towarów. Na przykład ceny śruty rzepakowej i sojowej stale rosną 44 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. W pobliżu soja notuje niższe ceny. Częściowo w wyniku rozczarowujących wyników eksportu i sprzedaży stanowisk. Potem znów brany jest pod uwagę bardziej solidny ton. W przypadku rzepaku proces tłoczenia jest mniej intensywny, co ogranicza podaż złomu, na który popyt pozostaje. Na niekorzyść działa kurs wymiany euro w stosunku do dolara. Tańsze euro automatycznie sprawia, że ​​zakup surowców staje się droższy. Ceny pszenicy i kukurydzy nieznacznie rosną.       

Oznacza to, że lokalne surowce do produkcji pasz dla zwierząt cieszą się niższymi cenami, ale wszystko, co pochodzi spoza Europy, potencjalnie może stać się droższe. Co sprawia, że ​​lokalność staje się jeszcze atrakcyjniejsza. Wstępne raporty CBS wskazują, że dodanie fosforu do paszy w styczniu przyniosło już efekty w postaci spowolnienia produkcji fosforanów. 

Wyższe ceny bydła

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się