Piet Boer przekazał pałeczkę prezesa spółdzielni FrieslandCampina Fransowi Keurentjesowi. Po raz pierwszy w tej roli objął on odpowiedzialność za prezentację rocznych danych. Boerenbusiness przeprowadził z nim wywiad na temat burzliwych czasów, w jakich znalazła się branża.
Program GVE, będący częścią planu opracowanego przez sektor w celu ograniczenia produkcji fosforanów, wszedł w życie 1 marca. Czy jest to zapowiedź tego, jak sprawy będą rozwiązywane w przyszłości?
Lekcja, jaką wyciągnęliśmy z ostatniego czasu, jest taka, że weszliśmy w nową fazę. Między innymi poprzez zniesienie Rady Produktów. Stawia różne wymagania co do zdolności sektora, a także spółdzielni do samoregulacji. Będzie to również przedmiotem dyskusji w tematach, które są obecnie na porządku dziennym: dobrostan zwierząt i wypas. Widzisz, że w tym sensie wyzwania są coraz większe. Pytanie zatem brzmi: czy chcesz sam ustalać plany i podejmować inicjatywy, czy też pozwalasz, aby sprawy toczyły się swoim torem? Jest to temat, który jest wyraźnie poruszany w tegorocznej spółdzielni.
Program wszedł już w życie i pojawiają się doniesienia, że Holenderska Agencja Przedsiębiorczości (RVO) ma mnóstwo pracy. Czy wszyscy członkowie wiedzą już, jakie jest ich stanowisko?
Ludzie otrzymali już swoje listy i dane referencyjne, ale zgodnie z nowym systemem wkrótce otrzymają dokładne dane. W tym tygodniu lub za 10 dni. My zapewniamy wsparcie back-office, ale RVO zajmuje się wdrożeniem. Częściowo dlatego, że coś poszło nie tak z podejściem lądowym, wciąż istnieje wiele tak zwanych luźnych końcówek.
Wiemy również, że program emerytalny był szeroko stosowany, ale co się stanie, jeśli hodowcy bydła mlecznego pozbędą się swoich krów i zaczną doić je ponownie 1 stycznia 2018 r.? Czy jest to możliwe przy przetwarzaniu?
'Rozważamy taką możliwość, ale w teorii jest to możliwe. Ponieważ aby uzyskać prawa do korzystania z fosforanów, rząd wymaga, abyś pozostał rolnikiem, a to stanowi podstawę do ewentualnego ponownego rozpoczęcia działalności. Jakie to będzie miało konsekwencje dla dostaw mleka, zależy od sposobu wypłaty praw do fosforanów i sposobu ich wykorzystania. Czy ktoś znów zacznie hodować bydło mleczne, czy zdecyduje się na bydło mięsne? Przewidujemy wzrost efektywności, ale czy doprowadzi on do nieograniczonego wzrostu produkcji mleka? Nie spodziewamy się tego. Ale trzymamy rękę na pulsie. Chcemy też zobaczyć, jak sektor na to zareaguje, ale nie spodziewamy się, żeby spowodowało to jakiekolwiek problemy.'
W związku z tymi wszystkimi wydarzeniami pojawiają się pewne oznaki, że stosunkowo młodzi przedsiębiorcy rezygnują. Jak Wy w FrieslandCampina zapatrujecie się na tę sprawę?
„W tej chwili nie mam takiej wiedzy. Gdyby tak było, mogłoby to być niepokojące. Jednocześnie w sektorze tym panuje duża dynamika. A jeśli młodzi rolnicy decydują się szukać szczęścia za granicą, to zawsze tak było, ale nie ma powodu, aby łączyć jedno z drugim i się tym martwić.
Dyrektor generalny Roelof Joosten odpowiedział również na kilka pytań:
Jakie są oczekiwania względem przepisów dotyczących redukcji fosforanów?
Cieszymy się, że wciąż mamy na widoku odstępstwo od bardziej rygorystycznych norm dotyczących nawozu naturalnego. Pod koniec roku okaże się, czy tak jest nadal. Realizacja projektu już się rozpoczęła, ale ramy, które wdrożyliśmy, póki co wydają się dobre, ale nie będziemy wiedzieć, na jakim etapie jesteśmy, aż do połowy roku. Pierwsze oznaki szlaku paszowego są dobre. Sygnały dotyczące zatyczek są dobre, a także widać na podstawie danych dotyczących uboju, nie wliczając eksportu, że nastąpił znaczący wzrost liczby krów, więc wydaje się to dobre.
Pytanie, którego nie możemy uniknąć w okresie poprzedzającym wybory. Czy Holandia potrzebuje ministra rolnictwa?
„Myślę, że potrzebujemy większego ministerstwa żywności. Rolnictwo to jednostronne podejście, ale myślę, że ministerstwo żywności byłoby lepsze. Gdzie można zobaczyć, czego potrzebujemy, na co zamierzamy odpowiedzieć i gdzie można uwzględnić kwestie związane z rolnictwem. Myślę, że w ten sposób pomożemy Holandii bardziej, niż mówiąc, że rolnictwo należy odbudować.
Dużo dzieje się również poza Holandią. Hodujecie mleko w Azji, ale czy macie plany zwiększenia produkcji mleka w tym regionie?
Nie, ale w tej chwili z mlekiem z Holandii jest problem. Stało się tak, ponieważ nie mieliśmy mleka, co również nie pomogło. Dużą część mleka przetwarzają nasze własne firmy, m.in. w Afryce i na Bliskim Wschodzie, co pozostawia mniej dla Azji. W takim przypadku stajesz się bardziej zależny od rynków zewnętrznych. Ale tam, gdzie możemy podłożyć pod to własne mleko, na pewno to zrobimy. '
Innym wyróżniającym się rynkiem jest Meksyk. Trump nie wpływa korzystnie na stosunki między Meksykiem a USA. Czy to daje jakieś możliwości?
Sprzedajemy tam dużą ilość specjalistycznych produktów, w tym żywność dla niemowląt. Odnosimy w tym duży sukces. Stał się dla nas rozsądnym rynkiem, ale ostatecznie musimy po prostu zobaczyć, jak sytuacja rozwinie się z czasem. Biorąc pod uwagę wszystko, co się dzieje, musimy zastanowić się, co to dla nas będzie oznaczać, jeśli przełożymy to na działania, ale na razie są to po prostu codzienne sprawy.'
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.