Przez krótki czas rynkowi mleczarskiemu udało się utrzymać pozory równowagi między podażą a popytem. Po niewielkim spadku tuż po przełomie roku, ceny globalne utrzymały się na dotychczasowym poziomie. Jednak na początku marca sytuacja się zmieniła, a równowaga została ponownie poważnie zachwiana. Więcej w analizie insidera Boerenbusiness Mleko.
Mleko w proszku zostało już uznane za problematyczne dziecko przez Roelafa Joostena (CEO) tydzień wcześniej podczas prezentacji rocznych danych FrieslandCampina. Jeśli to możliwe, staramy się nie przenosić mleka na mleko w proszku. GDT po raz kolejny podkreśliło, co dzieje się na tym rynku.
Średnio produkty mleczne zanotowały minus 6,3 procent, co podnosi cenę do 3.512 dolarów za tonę. Wolumen sprzedaży wynosi 22.328 9 ton, co oznacza wzrost o 8,4%. Najbardziej zmienny produkt, maślanka w proszku, zanotował na tej aukcji nawet wzrost o 1,2 proc. Masło również odnotowało wzrost o 4.653 procent i tym samym udało mu się wzrosnąć do XNUMX dolarów za tonę.
To tyle, jeśli chodzi o zielone liczby. Następnie mutacje stają się czerwone. AMF wynosi 0,8 dolarów ze względu na minus 5.653 procent, cheddar dodaje 3.435 dolarów (minus 4,2 procent), laktoza 924 dolarów (minus 4,3 procent), Rennet Casein zapisuje 5.678 dolarów (minus 6,6 procent), pełne mleko w proszku wynosi 2.782 dolarów (minus 12,4 proc.), a odtłuszczone mleko w proszku zapisuje 2.118 dolarów (minus 15,5 proc.).
Z powodu strat mleko pełne w proszku i mleko odtłuszczone spadły do poziomu z początku października. Zyski osiągnięte dzięki niższym wartościom podaży w Nowej Zelandii ponownie wyparowały. Większość wolumenu OMP pozostała niesprzedana lub została sprzedana po zaniżonej cenie. Produkt nadal mógł być prawidłowo wystawiony na ostatnich aukcjach. Kupujący byli nieco bardziej przyjaźni wobec pełnego mleka w proszku. Straty z 10,9 proc. za sierpień do 14,6 proc. za czerwiec. Magiczny limit 3.000 dolarów znów znika.
Nie ma jeszcze większych obaw co do wpływu aukcji na cenę Fonterry, ale może ona mieć wpływ na cenę otwarcia sezonu 2017. Jednak najważniejszym sygnałem, jaki daje ta aukcja, jest to, że utrzymuje się równowaga między podażą a popytem jest bardzo niestabilny i że na rynku światowym jest wciąż zbyt duża podaż. W tym scenariuszu nieco mniej mleka w Unii Europejskiej (UE) nie wystarczy, aby stworzyć tak potrzebną przestrzeń do wytchnienia na rynku.
Tymczasem przepływ mleka w Australii w dalszym ciągu słabnie. W styczniu region zanotował minus 5,9 proc. W każdym aspekcie dobre wieści pomagają, ale większa ulga musi napłynąć z USA, UE i Nowej Zelandii. Większy popyt również jest mile widziany, jednak teraz, gdy Rosja zaczyna krytycznie patrzeć na produkty z Nowej Zelandii, sygnał dla rynku ponownie zmienia kolor na pomarańczowy i zbliża się trudny okres.
1 dolar = 0,9476 euro


