Indeks Countus Dairy Index ponownie rośnie od połowy lutego. Powód: nieznaczny wzrost cen mleka w większości przedsiębiorstw mleczarskich w lutym i marcu oraz stabilizacja w kwietniu. Jednak ceny pasz są wyższe.
„Błąd”, jaki FrieslandCampina popełnił w styczniu, ustalając gwarantowaną cenę, został częściowo zrekompensowany w lutym i marcu. Doskonałe ceny produktów tłuszczowych utrzymują ceny mleka na stabilnym poziomie. Niskie ceny białka nie stanowią zagrożenia, dopóki ser, serwatka, śmietana i masło mogą być sprzedawane po dobrych cenach. Ponadto podaż mleka w ostatnich miesiącach z pewnością nie była nadmierna.
Oczekiwany niewielki spadek
Nieznaczny wzrost cen mleka spowodował, że indeks mleczarski Countus Dairy Index wzrósł w ostatnich tygodniach o 7 punktów do poziomu 122,3 punktów. Oznacza to, że indeks na razie osiągnął swój maksymalny poziom. Prognozy przewidują niewielki spadek w drugim kwartale. Tradycyjnie rynek mleczarski zmagał się w tych miesiącach z wyzwaniami, ponieważ podaż mleka w Europie stale rośnie. Dopóki producenci będą opierać swoje kalkulacje na obecnych poziomach, nie ma powodu, aby korygować te prognozy.
Koszty paszy rosną
Ceny bydła wzrosły w marcu czwarty miesiąc z rzędu. Średnio ceny wzrosły o 10–25 eurocentów na 100 kilogramów paszy dla bydła. Biorąc pod uwagę gwałtowny spadek cen soi, można spodziewać się pewnej obniżki cen. Cena pszenicy na giełdzie Matif również znajduje się w trendzie spadkowym. Oba rynki zmagają się z niedoborami danych dotyczących powierzchni upraw w 2017 r., a także z dużymi zapasami starych zbiorów. Oczekuje się zatem, że ceny paszy ustabilizują się latem tego roku.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.