Po trzech tygodniach niższych ubojów, 3. tydzień pokazuje kolejny wzrost. Nie wpływa to na cenę, która kontynuuje trend wzrostowy. Tymczasem staje się jasne, że pasza nie wydaje się być problemem w tym sezonie. Jedynie program „Hodowla Jednostek” (GVE) zwiększa sprzedaż krów. Więcej w analizie Boerenbusiness Mleko.
Po 3 tygodniach, podczas których liczba ubitych krów utrzymywała się na poziomie około 14.500 18 sztuk, w 14.621 tygodniu liczba ta ponownie wzrosła. Liczba zwierząt wzrosła z 15.330 5.500 do XNUMX XNUMX sztuk. To o ponad XNUMX więcej w porównaniu z tym samym tygodniem rok wcześniej.
Sama wysoka cena nie wystarczy
Wzrost w 18. tygodniu daje łączną liczbę jednostek na rok 2017 do 291.262 47 jednostek. Stanowi to przewagę o 92.735 procent, czyli XNUMX XNUMX jednostek. Wzrost jest bezpośrednim skutkiem programu GVE. Biorąc pod uwagę rozwój sytuacji w tej dziedzinie, same wyższe ceny krów rzeźnych nie wystarczyłyby do utrzymania obecnych liczb.
Jedną z takich zmian na polu jest sezon żniw w 2017 r. Większość producentów mleka nadal pracuje na trawie aż do środy. W różnych miejscach podejmuje się wysiłki, aby zebrać pierwsze skoszona trawę, jeśli jest to dozwolone. Pierwsze wyniki nie są złe i dają dobrą podstawę na resztę sezonu. Połączenie wyższych temperatur i wilgoci zapewnia wówczas szansę na gładkie drugie cięcie.
Wyższe ceny koncentratów
Pozostałe składniki karmy również nie budzą obaw. Chociaż dostawy pszenicy i jęczmienia w Niemczech wydają się nieco mniejsze i dają wyższe ceny, rynek światowy ponownie wysyła sygnały wskazujące na niższe ceny. Może to skutkować niewielkim wzrostem cen koncentratów. W porównaniu z obecną ceną mleka nie jest to powód do niepokoju.
Wystarczająca ilość paszy i stosunkowo dobra cena mleka oznaczają zazwyczaj mniejszą liczbę krów przeznaczonych na rzeź. Bez względu na cenę za krowy rzeźne. W tym sezonie odstrzałem kieruje rząd. W tym kontekście dobrą wiadomością jest to, że ceny uboju będą nadal rosły. Podczas gdy holenderscy hodowcy bydła mlecznego zmuszeni są porzucić krowy, hodowcy bydła mlecznego w sąsiednich krajach trzymają zwierzęta w jak największym stopniu. Powoduje to niedobory i ponownie powoduje wzrost cen. W Bunnik podnosi cenę w przypadku krów rzeźnych pierwszej jakości do 2,10–2,40 euro za kilogram.
Średnio w 2017 r. (jak dotąd) cena krów rzeźnych pierwszej jakości wynosi 1,985 euro za kilogram. Średnia roczna w 2016 roku nie przekroczyła 1,850 euro za kilogram. Obecne ceny są już znacznie powyżej średniej i wskazują, że najlepszy z najlepszych jeszcze się nie pojawił.
Wysokość opłat pozostaje w sferze domysłów
Cena krów rzeźnych jest zatem pretekstem do wykrwawiania się. Czas pokaże, jak wysokie będą opłaty dla producentów mleka, którzy nie osiągnęli celu w pierwszym okresie. Z korytarzy dobiegają dźwięki, które wskazują, że koordynacja z RVO w sprawie średnich miesięcznych zajmuje więcej czasu. W ten sposób mija czas. W najbliższej przyszłości spodziewane są informacje na temat liczby młodego bydła, ale w międzyczasie połowa pierwszego miesiąca drugiego okresu została już zakończona. W międzyczasie zbieranie trawy służy również jako dodatkowa rozrywka. To nie ułatwia sprawy.


