Wyprodukowano we Francji. Francja wprowadziła przepisy mające na celu zachęcenie do korzystania z produktów francuskiej produkcji. Oznacza to premię dla francuskich rolników, ale dla kraju eksportującego do Francji, takiego jak Holandia, może to faktycznie powodować problemy. Początkowo wydaje się, że najbardziej dotknięte jest mleko kozie.
Francja pierwotnie planowała wprowadzić nowe przepisy wiosną, ale to przysporzyło producentom zbyt wielu problemów. Ustanowiono okres przejściowy, ale teraz sytuacja w końcu zaczyna się zmieniać. Aby pomóc francuskim rolnikom, supermarkety zachęcają do sprzedaży francuskich produktów. W tych produktach mogą być używane wyłącznie surowce pochodzące z Francji.
Niedobory pomagają
Z informacji rynkowych wynika, że nie stanowi to jeszcze żadnej przeszkody dla sprzedaży produktów mlecznych z mleka krowiego. Wymaga to jednak kreatywności. Pomaga fakt, że sama Francja produkuje mniej mleka, co zapewnia wystarczająco wysoki popyt, aby zapobiec negatywnemu wpływowi hasła „Made in France” na sprzedaż w Holandii.
Brytyjczycy wprowadzili wcześniej taką etykietę, aby między innymi zwiększyć sprzedaż brytyjskich produktów mlecznych. Miało to jednak konsekwencje, gdy Brytyjczycy odkryli, że kilka dużych sieci nadal korzysta z nabiału z kontynentu. To zachwiało rynkiem spot.
Problemy w mleku kozim
Oznacza to, że gdy produkcja mleka we Francji się odbuduje, konieczne będzie monitorowanie sprzedaży. Niektórzy producenci mleka koziego już to odczuwają. Pomimo że francuscy rolnicy nie są w stanie wyprodukować wystarczającej ilości, aby zaspokoić cały popyt, pozyskanie nowych kontraktów okazuje się trudne, co zakłóca rynek.
Onno Boersma, sekretarz i skarbnik Holenderskiej Organizacji Producentów Mleka Koziego (NGZO) oraz dyrektor GemZu (branży mleczarskiej), zgadza się, że tendencja protekcjonizmu jest negatywna. Nie tylko Francja, ale także Włochy i Litwa zdecydowały się na pilotażowe wdrożenie ochrony pochodzenia. Francja jest ważna dla hodowli kóz, ale jeśli chodzi o mleko krowie, Włochy odgrywają znaczącą rolę. Boersma twierdzi, że niektórzy gracze już spotkali się z pytaniami o pochodzenie ich sera.
Boersma obawia się, że wstępne testy z ochroną pochodzenia doprowadzą do dalszego wzrostu. „To powszechny trend”. Holandia sprzedaje wiele produktów za granicę. Inne państwa członkowskie UE pozostają głównymi odbiorcami. Wraz ze zbliżającym się Brexitem rośnie znaczenie utrzymania otwartych rynków. Dla branży mleczarskiej kluczową kwestią jest antyglobalizacja, która zostanie omówiona szerzej w nadchodzącym okresie.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.