Nazwy produktów takie jak mleko sojowe i ser wegański nie są już dozwolone. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł w tej sprawie w środę 13 czerwca. Nazwy zawierające słowa „ser” i „masło” przeznaczone są wyłącznie dla produktów pochodzenia zwierzęcego.
Orzeczenie to jest następstwem sprawy, którą wszczęto w Niemczech przeciwko firmie spożywczej. Firma produkująca produkty wegetariańskie i wegańskie używa w swojej nazwie takich słów jak ser i masło.
Rozróżnienie roślin i zwierząt
Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że produkty pochodzenia roślinnego nie mogą już używać nazw mlecznych. Byłoby to zbyt mylące dla konsumentów, nawet gdyby na opakowaniu znajdował się towarzyszący temu tekst. Istnieje jednak lista wyjątków, na której znajduje się francuski „crème de riz”. Soja nie jest wymieniona.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na ten artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/melk-voer/artikel/10874846/mleko-sojowe-nie-moze-juz-nazywac-mlekiem-sojowym][/url]
Hehe, w końcu mogę to kupić, nie chcę produktów, które przywodzą na myśl skojarzenia z produktami zwierzęcymi. Szczyt!
Dziwne, że jeśli jesteś zrównoważony, jesteś od razu karcony za wszystko, czego nie wolno ci robić... Smutne reakcje (nie, ja też już nie kupuję skórzanych rzeczy). Nie ma nic mylącego w określeniu „mleko sojowe”... Chodzi tu wyłącznie o interesy ekonomiczne. Świat się zmienia i coraz więcej ludzi po prostu nie chce już przyjmować tych patogenów. Rolnicy postąpiliby mądrze, gdyby zareagowali na to, zamiast trzymać się tego, „co jest im dobrze znane”. W Szwecji widać już przejście na uprawę owoców jagodowych, ale tak, holenderscy rolnicy (z reguły) wolą trzymać swoje krowy w małej oborze przez 85% roku i pozbawiają je (krzycząc przy tym) dzieci. Mieszkam wśród rolników, więc widzę, jak to wygląda o każdej porze roku...