Susza w Belgii zaczyna przybierać ekstremalne rozmiary. Tak suchej pogody nie było od 1976 r. Belgijscy rolnicy z niecierpliwością czekają na opady. Z powodu suszy cierpią nie tylko rolnicy zajmujący się uprawą roli, ale także producenci mleka doświadczają katastrofy.
Sektor rolniczy pilnie potrzebuje deszczu. Podczas gdy w czerwcu zwykle przypada średnio 71 milimetrów, obecnie metr nie przekracza 17,5 milimetra. Średnie opady od marca do maja są również znacznie niższe i wyniosły 108 milimetrów w 2017 r. w porównaniu do normalnych 187 milimetrów.
Dziury w trawie
Susza jest najpierw widoczna na łąkach. Trawa zaczyna żółknąć i wysychać, pojawiają się dziury. Krowy jedzą jej mniej, bo jest za sucha. Poza tym jest też znacznie mniej pożywne, co przekłada się na ilość litrów mleka. „Widzi się, że z powodu suszy krowy dają znacznie mniej mleka” – twierdzi organizacja Fédération Wallonne de l'Agriculture (FWA).
Ze względu na słabą trawę hodowcy bydła mlecznego zmuszeni są dokarmiać bydło ozime. Jest to znaczny wydatek, jeśli w późniejszym czasie konieczne będzie ponowne zakupienie żywności. „Wkrótce zabraknie paszy, ceny wzrosną i oczekuje się gwałtownego wzrostu kosztów” – stwierdziła FWA.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.