Światowe ceny produktów mlecznych zmierzają w złym kierunku. Najnowszy Global Dairy Trade (GDT) podkreślił to z minusem 2,4%. Skąd więc pochodzi jasny punkt?
Nadmiar mleka w Stanach Zjednoczonych i rosnące dostawy mleka w Unii Europejskiej (UE) przywracają rynek mleczarski do roku 2015, kiedy ceny gwałtownie spadły w wyniku braku równowagi między podażą a popytem. Czy UE może przetrwać tę sytuację bez szwanku? I jaki to ma wpływ na rolę Nowej Zelandii?
Pogoda ma swój wpływ
GDT we wtorek, 17 października rozwiewa część mgły wokół tych pytań. Na przykład odnotowuje średni spadek o 1%, co podnosi średnią cenę do 3.204 dolarów za tonę. Pełne mleko w proszku stało się o 0,5% tańsze i odnotowało średnią cenę 3.014 dolarów za tonę. Jednak grudzień nadal odnotował plus 1,8%. Odtłuszczone mleko w proszku zyskuje na popularności i staje się o 5,6% tańsze, osiągając 1.797 dolarów za tonę. Wolumen sprzedaży spadł o 6,1% w porównaniu do poprzedniej aukcji. Zarówno odtłuszczone mleko w proszku, jak i pełne mleko w proszku odnotowały niższe ceny w pierwszym kwartale 2018 roku.
Sprawca złej pogody
W poniedziałek 16 października okazało się, że zła pogoda ma wpływ na produkcję mleka w Nowej Zelandii. Obecnie porusza się wokół najwyższego punktu. Fonterra w dalszym ciągu spodziewa się większej ilości litrów mleka niż w sezonie 2016, jednak wzrost spadł z 3,2% do 0,9%. Nie można wykluczyć dalszych spadków.
W przeszłości oznaczało to wsparcie cen. Eksperci rynkowi liczyli na spadek cen, bo jest zbyt wiele wydarzeń zachęcających do obniżek cen. Oczekiwania te spełniły się, choć to nie obniżki cen notuje się w Europie (UE).
Również dobra wiadomość?
Jednak niekoniecznie musi to być zła wiadomość. Mówi się na przykład o większym eksporcie do Chin, ale rozwój ten nie znajduje odzwierciedlenia w danych liczbowych dotyczących eksportu produktów mlecznych z Nowej Zelandii. Sugeruje to, że UE i Stany Zjednoczone są w stanie sprzedać więcej produktów w Chinach. Dobra wiadomość dla UE, bo oznacza, że możliwa będzie dalsza ekspansja eksportu do krajów trzecich. Jest to niezwykle potrzebne, aby zebrać dodatkowe litry mleka.
Czy brany jest pod uwagę fakt, że w UE ceny przetworów mlecznych są wyższe niż w Nowej Zelandii? Wydaje się, że GDT nie ma jeszcze żadnego wpływu na rynek europejski. Coraz droższe euro może w dalszym ciągu pokrzyżować plany.
Konieczna jest dalsza redukcja
Mniej mleka w Nowej Zelandii pozostaje dobrą wiadomością dla nastrojów, chociaż aby coś zmienić, konieczna jest dalsza redukcja. Jednakże wpływ regionu na kształtowanie cen staje się coraz mniejszy obecnie, gdy w innych miejscach rosną nadwyżki. GDT już pokazuje, że nadchodzi inna pogoda.
W dłuższej perspektywie presja na ceny wzrasta w wyniku rosnącej podaży. Cena pełnego mleka w proszku otrzymuje obecnie pewne wsparcie, ale jest niestabilna i niewystarczająca, aby wchłonąć dodatkowe litry z 2018 r.
Dolar kosztuje 17 euro w dniu 2017 października 0,8505 r.

