Najniższy poziom podaży mleka w Holandii jest wyższy niż w poprzednich latach. To również mówi coś o tendencji do roku 2018, ale dzieje się więcej.
Holenderska Agencja Przedsiębiorczości (RVO.nl) ogłasza w listopadzie, że podaż mleka wyniosła 1,13 mln ton mleka. Oznacza to wzrost o 1,9% w porównaniu z rokiem ubiegłym.
Treść rozczarowuje
Szczególnie rozczarowująca jest zawartość tłuszczu w mleku. Na podstawie raportów z terenu wydaje się, że jest ona wyższa niż w poprzednich latach, ale liczby mówią coś przeciwnego. Średnia zawartość tłuszczu wynosi 4,47% wobec 4,55% w roku ubiegłym. Produkuje tłuszcz na poziomie 50.619 XNUMX ton, czyli prawie tyle samo, co w roku ubiegłym.
Wyjaśnieniem niższej zawartości tłuszczu jest prawdopodobnie fakt, że FrieslandCampina wspiera dostarczanie produktów o niższej zawartości tłuszczu poprzez swój system cen mleka. Ponieważ większość producentów mleka zaopatruje FrieslandCampina, celem większości jest produkcja większej ilości mleka, ale nie skupianie się na zawartości.
Zaległości maleją
Dodatni wzrost w listopadzie jeszcze bardziej zmniejsza różnicę w porównaniu z rokiem ubiegłym. Holenderscy producenci mleka dostarczyli łącznie 13,08 mln ton mleka do listopada włącznie. Zmniejsza to deficyt do minus 0,3%. Wraz z rosnącymi pozytywami grudzień może zapewnić produkcję mleka na poziomie ubiegłorocznym.
Tymczasem wskaźniki uboju krów rosną. Wydaje się, że jest to konsekwencja przegranego procesu. Jednak jak dotąd nie przełożyło się to na znacznie mniejszą liczbę litrów mleka.
Najniższy poziom podaży mleka występuje powyżej lat poprzednich.