Północno-wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych (USA) doświadczyło ostatnio wyjątkowo zimnych wiatrów i temperatur, które osiągnęły rekordowo niskie poziomy. Nie pozostaje to bez konsekwencji. Hodowcy mleka również zauważają, że niskie temperatury mają wpływ na gospodarstwo.
Środkowy Zachód i północny wschód Stanów Zjednoczonych w dalszym ciągu borykają się z okresami niezwykle zimnych wiatrów. Zima w pełni, co ma konsekwencje dla eksportu śruty sojowej. Zimowa pogoda nie wpłynęła dobrze na logistykę, sprawiając, że Brazylia znów stała się popularna, a ceny tam wzrosły.
Energia na inne rzeczy
Pogoda może mieć również wpływ na produkcję mleka. Kiedy zrobi się zbyt zimno, krowa wykorzysta swoją energię, aby się ogrzać. Odbywa się to kosztem produkcji mleka. „W regionie od Nowego Meksyku po Nowy Jork krowy i ich właściciele mają do czynienia z trudnymi warunkami. Prawdopodobnie będzie to miało wpływ na produkcję na krowę, powodując mniejszą nadwyżkę litrów. W porównaniu z rokiem ubiegłym będą one w każdym razie niższe, – stwierdziła Rada Producentów Mleka.
Znaczący minus na rynku dziennym
Moment, w którym to nastąpi, jest dogodny dla sektora mleczarskiego. Dzieje się tak dlatego, że mleko na rynku dziennym sprzedaje się za znaczny minus w porównaniu z tzw. klasą III. Jest to poszukiwanie przetworzenia. Wydaje się to szczególnie pomocne dla producentów serów na Środkowym Zachodzie.
To od razu wskazuje, że wiele litrów mleka trafia do produkcji serów. Produkcja serów ponownie wzrosła w listopadzie, osiągając wzrost o 2,8% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Ponadto eksport za listopad również wykazał plus 17,2%.
Nadal wątpliwe jest, czy Amerykanom uda się utrzymać wielkość eksportu. Dzieje się tak dlatego, że obniżki cen w Unii Europejskiej (UE) czynią region konkurencyjnym. Jednak USA pomógł fakt, że dolar stracił na wartości.
Rynek pozostaje trudny
Wpływ pogody nie wystarczy, aby rynek znów był zdrowy, chyba że ekstremalne warunki pogodowe będą się utrzymywać przez długi czas. „Obecny poziom cen powoduje, że hodowcy bydła mlecznego odnotowują straty. Sprzedaż i ubój bydła prawdopodobnie wzrosną w 2018 r. Stanowi to podstawę do ożywienia gospodarczego”.
Jako wsparcie odniesiono się do gospodarki krajowej, ale także do innych gospodarek, które rosną. Duża różnica w stosunku do roku 2009. Oznacza to, że popyt ma mocne dno, co wspiera cenę mleka. Zatem nawet jeśli cena mleka spadnie, dramatycznie niskie ceny w 2009 r. nie są zgodne z oczekiwaniami.
Różnica między cenami mleka w Europie i Ameryce ponownie rośnie.