Niepewność wśród hodowców bydła mlecznego ma również wpływ na zakup paszy. Branża paszowa nadal ocenia popyt jako niewielki. Wyjątkiem są niektóre produkty. Tymczasem popyt na słomę zaczyna wpływać na ceny ściółki.
Załamanie się cen mleka i groźba wstrzymania dostaw dla rolników dostarczających mleko do FrieslandCampina odbijają się negatywnie na sektorze hodowli bydła mlecznego. W efekcie przyjmujemy postawę wyczekującą. Oznacza to również, że zakupy żywności odbywają się powoli.
Słoma nadal popularna
Słoma pozostaje wyjątkiem. Słoma pszeniczna nadal cieszy się popytem, częściowo z powodu niedoboru różnych rodzajów siana z nasion traw. Dzięki temu cena pozostaje pod kontrolą i zaczyna się od 130 euro za tonę, łącznie z frachtem rolnym, zarówno w przypadku słomy pszennej, jak i jęczmiennej. W przypadku odmian krojonych drobniej premie wzrastają do maksymalnie ok. 40 euro.
Zapotrzebowanie na słomę zaczyna również wpływać na rynek ściółkowy. Tworzy popyt, co skutkuje wyższymi cenami. Oczekuje się, że cena słomy będzie nadal rosła, co stanowi ostrzeżenie dla tych, którzy wciąż poszukują słomy.
Siano łąkowe znów ciche
W sianie jest ciszej. Przez pewien czas wydawało się, że siano łąkowe będzie miało większy udział w popycie na wyroby konstrukcyjne, ale w tym tygodniu handel znów się uspokoił. Siano łąkowe kosztuje średnio 170 euro za tonę, dostarczane bezpłatnie na farmie, natomiast siano angielskie kosztuje 135 euro za tonę.
Innym produktem, którego sprzedaż wciąż nie jest duża, jest kukurydza kiszonkowa. Kwota ta nieznacznie spada do 55 euro za tonę, bezpłatnie przy bramie gospodarstwa. Dużo zależy tutaj od poziomów. Wzrasta popyt na ziemniaki paszowe i młóto browarniane. Ziemniaki paszowe osiągają średnią cenę 25–27 euro za tonę, łącznie z frachtem.
Oczekuje się, że w nadchodzących tygodniach sytuacja będzie względna i spokojna. Od marca można się spodziewać dalszych działań.
Cena kukurydzy na kiszonkę spadła znacząco w 41. tygodniu, ale potem znów wzrosła.