Niespodziewanie na zielono zakończyła się międzynarodowa aukcja produktów mleczarskich Global Dairy Trade (GDT). Pozytywny zwrot na rynku, na którym poza tym nastroje nie są zbyt dobre. Co się dzieje na rynku i co to oznacza dla holenderskiej ceny mleka?
Nowozelandzcy hodowcy bydła mlecznego zmagają się z suchymi warunkami. W ostatnich dniach spadło więcej opadów, ale nadal nie jest jasne, czy to wystarczy, aby zakończyć suszę. Ze względu na suche warunki w grudniu w Fonterrze spadła ilość mleka.
Niższa oferta na aukcji
Niższe wolumeny są prawdopodobnie głównym czynnikiem wpływającym na cenę na GDT. W związku z tym na aukcję wystawiono mniejszą liczbę woluminów. Wolumen sprzedaży spadł do 23.319 8 ton, co oznacza spadek o ponad 2017% w porównaniu z poprzednią aukcją i najniższy wolumen od lipca 12 r. Lipiec to tradycyjnie okres mniejszej podaży, ponieważ krowy są wtedy zasuszone. Przed aukcją na najbliższe XNUMX miesięcy zmniejszono podaż masła, odtłuszczonego mleka w proszku i pełnego mleka w proszku.
Pomimo mniejszej podaży rynek nie był przekonany, czy ceny będą miały przestrzeń do wzrostu. Jednak Nowa Zelandia nadal odgrywa ważną rolę. Cena wzrasta średnio o 4,9% do 3.310 dolarów za tonę. Cena pełnego mleka w proszku rośnie jeszcze gwałtowniej, o 5,1% do 3.010 dolarów za tonę. Dostawa w marcu charakteryzuje się największym wzrostem cen. Następnie Chiny będą mogły importować nabiał po korzystnych cenach.
Dodatkowych litrów mleka nie można zignorować
To dobra wiadomość na rynku, na którym nastroje są dość negatywne. Zwłaszcza ze względu na perspektywę dodatkowych litrów mleka z innych ważnych regionów eksportowych. Nie można jednak ignorować efektu oczekiwania na wyprodukowanie dodatkowych litrów mleka. Na przykład, jeśli porównać z drugą połową 2016 r., ożywienie gospodarcze jest rozczarowujące.
Drugi sygnał pochodzi od odtłuszczonego mleka w proszku. W ostatnich 3 kolejnych aukcjach różnica pomiędzy cenami w Europie i Nowej Zelandii pogłębia się. Na przykład Arla EU na ostatniej aukcji z dostawą w marcu 2018 r. wycenia 1.650 dolarów za tonę. Fonterra jednak kosztuje 1.795 dolarów za tonę. Oznacza to, że różnica procentowa wzrosła do 8%. Produkt nowozelandzki może liczyć na chińskie preferencje ze względu na swoją lokalizację i jakość, ale czy tak pozostanie za wszelką cenę?
Punkt zwrotny na rynku
Czy wyższe ceny to punkt zwrotny na rynku? W każdym razie jest to poprawa nastrojów, które są coraz ważniejszym czynnikiem kształtującym ceny nabiału. Różnica pomiędzy ceną Arli i Fonterry wskazuje, że presja ze strony Unii Europejskiej rośnie.
Jednocześnie Arla również odnotowała wzrost o niecałe 6,5% od grudnia. Ponadto pełne mleko w proszku z Nowej Zelandii jest droższe od produktu europejskiego. Coś, co, jeśli trend wzrostowy będzie się utrzymywał, może pociągnąć za sobą inne ceny. Nie jest to jeszcze wyścig zakończony, ale jego losy przybrały nieco bardziej pozytywny obrót.
1 $ = 0,8175 €
Utrzymuje się wzrost cen pełnego mleka w proszku.
Ożywienie cen jest mniej intensywne niż w przeszłości.