Ceny słomy nadal rosną, natomiast rynek pasz pozostaje na ogół spokojny. Istnieją trzy powody, dla których słoma utrzymuje swoją cenę. Tymczasem siano łąkowe staje się coraz rzadsze, za to rośnie zapotrzebowanie na życicę pospolitą.
Marzec zaczyna się stosunkowo niewielkim popytem. Po okresie przymrozków wielu hodowców zwierząt gospodarskich korzysta teraz z okazji i rozrzuca obornik. Prognozy pogody przewidują deszcz, co w połączeniu z łagodniejszą pogodą może oznaczać inaugurację sezonu wegetacyjnego. Oznacza to również, że zaczyna narastać presja, aby zrobić miejsce na płycie postojowej.
De rosnące ceny bloków podkreśl, dlaczego warto optymalnie wykorzystywać własną paszę. W sektorze produktów ubocznych na razie panuje stosunkowo spokojna atmosfera. Dotyczy to również handlu kukurydzą kiszonkową. Cena kukurydzy na kiszonkę utrzymuje się na średnim poziomie 56,25 euro za tonę, bez opłat za odbiór z gospodarstwa.
Powody wyższych cen słomy
Wspomnieliśmy wcześniej, że istnieją trzy powody stabilnej ceny słomy. Produkty skrobiowe i białkowe są obecnie szeroko dostępne. Nie dotyczy to jednak wyrobów konstrukcyjnych; na przykład kostrzewa czerwona stała się rzadkością. Trzcinnik pospolity jest nadal dostępny, ale jego cena wynosi od 3 do 160 euro za tonę, a gospodarstwo otrzymuje go bezpłatnie. Słoma rzepakowa jest również praktycznie niemożliwa do zdobycia.
Ponadto słoma pszeniczna staje się coraz mniej dostępna. Sytuacji nie poprawia fakt, że francuscy rolnicy nie honorują zawartych wcześniej umów. Za dostawę bezpośrednią żądają nawet dodatkowej opłaty, a czasami słomka już się skończyła. To jest pierwszy powód wzrostu cen. Aby uzyskać słomę, cena musi wzrosnąć.
W Holandii nadal działają małe partie, ale to właśnie rolnicy zajmujący się uprawą roli również utrzymują ten produkt. A jeśli chcą sprzedać, żądają wyższych cen. To jest również drugi powód wzrostu cen słomy. Trzeci argument dotyczy zapasów we Francji. Jeśli w kraju zabraknie zapasów i połączenie z nowym zbiorem Jeśli to się nie powiedzie, kolejnym dostawcą będzie Hiszpania. Oznacza to, że aby zebrać słomę, trzeba pokonać większą odległość.
Nieskoszona słoma pszeniczna ma obecnie średni plon wynoszący 135 do 140 EUR za tonę, bezpłatnie przy bramie gospodarstwa. W przypadku produktów ciętych premia wynosi od 10 do 20 euro za tonę. Słoma jęczmienna kosztuje tyle samo, co pszeniczna, lecz jest łatwiej dostępna.
Siano łąkowe jest bardziej zwarte
Do tej pory powszechnie dostępne było również siano łąkowe, ale nagle okazuje się, że podaż tego produktu staje się coraz mniejsza. W rezultacie nastąpiła niewielka zmiana, która spowodowała wzrost ceny do 175–180 euro za tonę za przewóz produktów rolnych. Engels Raai się z tym nie zgadza. Obserwuje się większy popyt, ale nie ma to jeszcze wpływu na cenę. Ten produkt sprzedawany jest za 125 euro za tonę, bezpłatnie przy bramie gospodarstwa.
Jak co roku, o tej porze rozpoczyna się odliczanie do wiosny i zabawa w zgadywanie, kiedy trawa zacznie rosnąć. W wyniku działań mających na celu ograniczenie stosowania fosforanów większość hodowców zwierząt gospodarskich uzyskała lepszy stosunek powierzchni ziemi do pogłowia zwierząt gospodarskich. Dodajmy do tego istniejące zapasy, a okaże się, że nie ma zbyt wielu obaw co do dostępności paszy.