Koniec hiszpańskiej kwoty mlecznej (2015) sprzyjał eksportowi produktów mlecznych z kraju. W przeciwieństwie do tego, miało to negatywny wpływ na hiszpańską hodowlę bydła mlecznego. O tym informuje Agrobericht Buitenland.
Zniesienie kwoty początkowo spowodowało wzrost produkcji, co pozytywnie wpłynęło na przemysł przetwórczy i eksport hiszpańskich produktów mlecznych. Na przykład eksport sera z kraju wzrósł o 2011% w latach 2016-62; z 49.779 81.120 ton do XNUMX XNUMX ton. Wzrósł również eksport śmietany i jogurtu.
Coraz mniej firm
Jednak zniesienie kwot miało również negatywny wpływ na hiszpańskie hodowle bydła mlecznego. Liczba gospodarstw mlecznych zmniejszyła się o 2015% w latach 2018-15; od 17.090 14.424 do XNUMX XNUMX. Agro-wiadomości za granicą podaje, że jest to spadek o 2,5 firmy dziennie.
Wynika to głównie z tradycyjnej struktury sektora mleczarskiego w kraju. Dzieje się tak dlatego, że jest zdominowany przez bardzo małe firmy, które są mało opłacalne. Ponadto sektor musi radzić sobie ze starzejącą się populacją, bez wymiana generacji.
Ceny są niższe
Hiszpańska cena mleka również nie od razu pozytywnie zareagowała na zniesienie kwoty. W 2014 roku cena wynosiła 0,36 euro za litr, dziś jest to około 0,33 euro za litr. Oznacza to, że cena jest obecnie również poniżej średniej europejskiej wynoszącej 0,36 euro za litr.
Ponadto liczba dorosłych zwierząt w wieku produkcyjnym praktycznie nie zmieniła się w ciągu ostatnich 3 lat (830.000 sztuk). Produkcja mleka w kraju wzrosła w tym samym okresie o 5%, osiągając 2017 mln ton w 7 roku.
Przeniesienie produkcji
Spodziewano się, że abolicja doprowadzi do przeniesienia produkcji, ale tak się nie stało. Galicja nadal posiada 55% gospodarstw mlecznych, a następnie Asturia (12,6%) i Kantabria (8,5%). Na kolejnych miejscach znajdują się Cataluña i Andalucía z 3,5% firm.