Obecnie tętni życiem na łąkach. Koszenie, siekanie i kiszenie to tropikalne dni dla wielu producentów mleka i firm wykonawczych. Reakcje na pierwsze cięcie są czysto pozytywne.
Gerard Abbink, doradca w firmie Groeikracht, mówi o „dobrych warunkach” podczas kiszenia pierwszego pokosu. Pierwsze wyniki z pól testowych w Brabancji Północnej i Geldrii są doskonałej jakości. Abbink szacuje, że pola testowe są również reprezentatywne dla innych części Holandii, ponieważ warunki uprawy były wszędzie prawie takie same. „Patrząc wstecz, deszcz, który spadł w połowie kwietnia, był idealny dla wzrostu trawy”.
3 do 4 ton suchej masy
Abbink zakłada plony na poziomie od 3 do 4 ton suchej masy z hektara. „Plon 4 ton z hektara jest prawdopodobnie możliwy tylko w przypadku działek, które wcześnie otrzymały główne nawożenie”. Plony działek, na których nawóz główny zastosowano dopiero w połowie kwietnia (ze względu na wilgotne warunki) będą prawdopodobnie nieco niższe. „Te działki uległy pewnemu opóźnieniu wzrostu.” Abbink jest pewien, że plony na glebach piaszczystych będą w tym roku wyższe niż w roku ubiegłym.
Ogólnie rzecz biorąc, pierwsze pokosy dają dobrą, szybko strawną trawę. Abbink mówi o stosunkowo wysokim poziomie białka. Pod koniec kiszenia poprawił się także poziom cukru, co wynikało z nasłonecznienia. Czas pokaże jednak, jak wypadną pomiary kiszonki w różnych gospodarstwach mlecznych.
René Verhoeven ze specjalisty od nasion traw Barenbrug również mówi o plonach sięgających 4 ton suchej masy z hektara. Verhoevenowi nadal trudno jest oszacować wartości odżywcze. Według niego uderzające jest to, że czas koszenia jest taki sam w prawie wszystkich regionach. „Może to być trochę niefortunne dla wykonawców pod względem planowania, ponieważ kukurydza wciąż musi zostać zasiana w wielu miejscach”.
Verhoeven zauważa, że niektórzy hodowcy bydła mlecznego wciąż czekają na zbiory pierwszego pokosu. Biorąc pod uwagę warunki pogodowe i oczekiwania, nie można bezpośrednio oszacować motywacji. „Hodowcy bydła mlecznego mogą preferować wyższy plon i dodatkową strukturę od niższej wartości paszy”. Jest to zgodne z trendem, zgodnie z którym prawidłowy moment zakiszania jest coraz częściej ustalany indywidualnie dla danej firmy.
Peelingi parowe poszukiwane
Dostawcy obierek do ziemniaków na parze zauważają obecnie gwałtowny wzrost popytu. Coraz częściej do przykrycia kosza na trawę stosuje się peelingi parowe. Według Barta Groba z Duynie oferta jest wystarczająca; sedno leży w logistyce. Ze względu na szczytowe zapotrzebowanie okres oczekiwania może wynieść kilka dni.
Do wykopu o powierzchni około 175 metrów kwadratowych wystarczy 1 samochód ciężarowy (o ładowności 35 ton obierek parowych). Przy tych objętościach można uzyskać grubość pokrycia 30 centymetrów. Duynie stosuje cenę obierania parowego w wysokości 20 euro za tonę przykrywania kiszonki.