Irlandzcy hodowcy bydła mlecznego nauczyli się już wiele w ciągu trzech lat bez kwot mlecznych. Sytuację pogarszają dodatkowo wyzwania związane z kapryśną pogodą w 3 r. Różowa chmura, która pojawiła się wraz z końcem kwot mlecznych, już zniknęła.
Ambicje Irlandczyk w produkcji mleka były i są duże. W ostatnich latach pomogła poprawa pogody. Wyspa zawdzięcza to dobremu Prądowi Zatokowemu. Panuje tu łagodny klimat, który doskonale nadaje się do hodowli bydła mlecznego. W takim klimacie trawa dobrze rośnie, a krowy produkują mleko.
Pogoda napędza ekspansję
Lepsze warunki pogodowe w latach 2015, 2016 i 2017 stymulowały szybką ekspansję stada mlecznego. Jednakże, gdy pogoda nie dopisuje, Irlandia staje się wilgotnym i nieprzyjemnym miejscem dla rolników. Ostatnie lata pokazały, jakie szanse rysują się przed tym sektorem, ale rok 2018 pokazał, że taki stan rzeczy nie może trwać wiecznie. Na przykład irlandzcy hodowcy bydła mlecznego odnotowali rozczarowujący wzrost trawy w pierwszym kwartale 2018 r. W rezultacie wzrosły koszty paszy, co zniweczyło zaletę niskich kosztów. W tym samym czasie cena mleka jest coraz niższa.
Tymczasem jest to również Europejskie pole gry mogą ulec zmianie. Unia Europejska (UE) kilkakrotnie oświadczyła, że nie pomoże, jeśli ceny mleka znów spadną. Hodowcy bydła mlecznego muszą związać koniec z końcem.
Pilnie potrzebna pomoc doraźna
Niskie ceny mleka w latach 2015 i 2016 podkreślają potrzebę stworzenia instrumentu, który mógłby pomóc producentom mleka w czasie kryzysu. Choć jest to sprzeczne z planami rozwoju Irlandii, konieczne jest, aby mieszkańcy mieli możliwość wypowiedzenia się. Rozważa się między innymi wprowadzenie dobrowolnego systemu ograniczania produkcji mleka.
Eurex niedawno ogłosił, że rozpocznie handel jeszcze przed latem rynek terminowy przyjść po surowe mleko. Irlandia jest uwzględniona w koszyku rozliczeń rynku terminowego. Być może będzie to również punkt wyjścia do opracowania systemu, który uczyni hodowców bydła mlecznego bardziej odpornymi na zmienność światowego rynku.
MelkFlex się rozszerza
Pod uwagę brana jest nie tylko cena mleka, ale także finansowanie. Okazuje się, że Fundusz MelkFlex z Rabobanku, który po raz pierwszy uruchomiono w Glanbia, odniósł sukces. Inni przetwórcy również będą oferować tę usługę swoim producentom. To dowodzi, że na wolnym rynku potrzebny jest inny sposób finansowania. Produkt jest chwalony za innowacyjność i przyjazność dla rolników. Jednak to spółdzielnie przejmują inicjatywę, co może być dobrą lekcją wytrwałości w poszukiwaniu sposobów na absorbowanie ryzyka w gospodarstwach mleczarskich po stronie dochodów.
Ostatnia lekcja, jaką powoli przynosi wolny rynek, jest taka, że koncentrowanie się na jednej branży również niesie za sobą pewne zagrożenia. Hodowla bydła mlecznego nadal cieszy się dużym zainteresowaniem, ale zaczyna się to odbywać kosztem innych sektorów rolnictwa. To właśnie synergia między hodowlą zwierząt a uprawą roli przyczyniła się do sukcesu sektora rolniczego.
Współczesne rolnictwo zbiera swoje żniwo
Współczesne rolnictwo osłabiło siłę tej współpracy. Negatywne skutki skupienia się na mleku są już widoczne; Tutaj również pojawiają się problemy związane z jakością wody. Aby przeciwdziałać negatywnym skutkom, projekt ustawy przedstawiono innym sektorom. Sektor rolnictwa polowego może w szczególności wspierać rozwój hodowli bydła mlecznego. Jedynym sposobem na stworzenie zrównoważonego sektora jest przywrócenie równowagi pomiędzy różnymi typami przedsiębiorstw.