Około 200 producentów mleka jest formalnie bankrutami, a kolejnych 150 pójdzie w ich ślady niemal natychmiast. Łącznie około 800 hodowców bydła mlecznego znalazło się w trudnej sytuacji, co stanowi nieco ponad 4% holenderskiego sektora mleczarskiego. Można rozesłać pilny list i podpisać petycję, ale jeśli zajdzie taka potrzeba, Innovatief uit de Knel podejmie więcej działań.
Około 800 hodowców bydła mlecznego ma kłopoty, jednak zgodnie z przepisami nie stanowią oni trudnego przypadku. Henk Antonissen, przedstawiciel producentów mleka, twierdzi, że już jakiś czas temu byli bliscy znalezienia rozwiązania. Jednak w ciągu 5 minut godziny pracy poszły na marne. Carola Schouten, minister rolnictwa, środowiska naturalnego i jakości żywności (LNV), oświadczyła, że nie może nic zrobić i po raz kolejny zwrócił się do banków o pomoc.
Ofiary
Za kulisami napięcia związane z nowymi przepisami i przedłużająca się niepewność już pochłonęły ofiary śmiertelne. Skutki decyzji Schoutena o nieudzieleniu pomocy są zatem ogromne. „Producenci mleka są bardzo odporni i codziennie wracają do pracy. Aby kontynuować, wszystkie zasoby finansowe (które mogą być wykorzystane) są wykorzystywane do utrzymania oddechu” – mówi Antonissen.
Jednak brygadzista widzi również, że jest wiele rzeczy, o których świat zewnętrzny nie wie i próbuje to zrobić za pomocą palić list en petycja aby wprowadzić zmiany. List podpisany m.in. przez Hennie Verhoevena, naukowca zajmującego się polityką ochrony środowiska. Na Twitterze motywuje swoje poparcie w następujący sposób: „Jeśli pozwolenia są wydawane, przedsiębiorcy muszą móc na nie liczyć. Dotyczy to tej grupy, ale w zasadzie wszystkich przedsiębiorców! Nie powinniśmy uważać za normalne w Holandii tak łatwego niszczenia firm”.
Dobrze na horyzoncie
Spośród 800 gospodarstw mleczarskich około 25% wydaje się być formalnie bankrutami. „To firmy, które na przykład mają o 100 krów za dużo z powodu praw do fosforanów. Potrzebują pieniędzy na mleko, aby zapłacić rachunki, ale jednocześnie wiedzą, że w przyszłym roku zostanie nałożona grzywna. To przestępstwo gospodarcze, a grzywny są dość wysokie”. W praktyce oznacza to, że gdy krowy odejdą, nie będzie można płacić rachunków i firmy będą musiały zamknąć swoje podwoje.
„Po tych firmach prawdopodobnie pójdzie w ich ślady 150 innych. Firmy te muszą teraz zlecić księgowemu obliczenie faktycznego stanu rzeczy. Czasami na rachunku bieżącym sytuacja może wyglądać całkiem nieźle, ale gdy sprawy zostaną przeliczone, okazuje się, że jest zupełnie inaczej”.
Czas ucieka
Dla hodowców bydła mlecznego, którzy od 2 lipca 2015 r. są praktycznie objęci systemem matowania, czas się kończy. W grę wchodzą duże kwoty, ale dla wielu hodowców zwierząt gospodarskich wartość emocjonalna jest jeszcze większa. Rząd na razie daje do zrozumienia, że nie może nic zrobić, jednak rolnicy się nie poddają.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na ten artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/melk-voer/artikel/10878872/200-melkveehouders-failliet-wie-volgt][/url]
Rabo powinien pomyśleć o tym, kim są i co uczyniło ich wielkimi. Mogliby też przez rok przeznaczyć pieniądze ze sponsoringu na tę grupę hodowców bydła. Na pewno pozbyliby się kłopotów, a Rabo zyskałby trochę życzliwości wśród rolników (którzy tego potrzebują).
Banki muszą wydłużyć okres amortyzacji fosforanów z 5 do 25 lat, co sprawi, że zakup fosforanów na krowę rocznie stanie się tańszy.
Kto nadal może podejmować decyzje dotyczące własnej firmy?
Kto może ponosić ryzyko decyzji?
Kto właściwie odpowiada za decyzje swojej firmy...kredyty? Bank. Rząd TY SAM I nikt inny......