Rekordowo wysoka cena masła, liczne konflikty handlowe, wzrost podaży mleka i chęć Chin do wycofania mleka w proszku z napojów. Oto cztery najważniejsze zmiany w produkcji mleka. Mary Ledman z Rabobanku wyjaśnia je i wskazuje możliwe konsekwencje dla ceny mleka.
Najważniejszym wydarzeniem dla rynku światowego jest to, że kałuża mleka nadal rośnie. Najnowsze dane dotyczące dostaw z Nowej Zelandii potwierdzają to. Jednak to nie te regiony należy monitorować. „Wzrost w Stanach Zjednoczonych (USA) nie będzie kontynuowany. Stany, w których zaopatrzenie w mleko rośnie, ponieważ zmaga się z suszą. W rezultacie cena lucerny gwałtownie wzrosła. „To wywiera presję na marżę”.
W Nowej Zelandii gra mykoplazma bydła rola. „Kraj zabija średnio 1 milion krów; 150.000 XNUMX zwierząt, które są zabijane z powodu chorób zwierząt, to kropla w morzu. Jednak historia prawdopodobnie na tym się nie kończy. Bo co zrobią dalej?” W Unii Europejskiej (UE) również obserwuje się umiarkowany wzrost.
„Wzrost o 1 milion ton mleka rocznie nie stanowi problemu dla rynku, ale więcej mleka będzie trudne. „Dzika karta” trafia do Ameryki Południowej”. Ledman wskazuje, że istnieją przesłanki wskazujące na to, iż w 2019 r. (o ile pogoda dopisze) w tym regionie wyprodukowane zostanie dużo mleka. Dlatego trzeba zwracać uwagę na to, co się tam dzieje.
Konflikty handlowe
Od wzrostu gospodarczego w Ameryce Południowej tylko mały krok do konfliktów handlowych, których częścią jest Meksyk. W ten sposób kraj jest w niebezpieczeństwie cła importowe produktów mlecznych z USA. Pytanie brzmi, czy skorzysta na tym Europa, czy też jednak będzie to Kanada. Ten kraj jest bliżej i na pewno ma coś do zaoferowania – mówi Ledman.
Innym krajem, z którym USA pozostają w mniej dobrych stosunkach, jest Chiny. USA mają duży udział w tym rynku serwatki. Niebezpieczeństwa wynikające z tych konfliktów mają już wpływ na Giełdę Papierów Wartościowych w Chicago; tutaj różne ceny produktów mlecznych są zaznaczone na czerwono. Jednak niższe ceny mogą sprawić, że produkty amerykańskie staną się interesujące dla innych regionów i tym samym jeszcze bardziej zmienić globalne warunki gry.
Mleko w proszku i mleko pitne
Chiny i Stany Zjednoczone są więc w konflikcie handlowym, ale Chiny mają też inni gracze co nas czeka; Chcą zakazać spożywania mleka w proszku. Ledman zauważa, że może to mieć wpływ na handel światowy, gdyż większość eksportu produktów mleczarskich stanowi mleko w proszku.
„Idea, która za tym stoi, polega na tym, że chcą pomóc cenom krajowym i zaoferować świeższy, bardziej niezawodny produkt. Obecnie kraj jest samowystarczalny w 58%. Oznacza to, że wzrośnie import mleka UHT, którym Europa jest szczególnie zaniepokojona. „Stany Zjednoczone nie są jeszcze znaczącym graczem na tym rynku, a Nowa Zelandia będzie musiała przyspieszyć, jeśli chce to wykorzystać”.
Ledman odnosi się również do oczekiwań dotyczących podaży mleka w Chinach: „W 2015 r. podaż osiągnęła szczyt. Od tego czasu spadła o 5 milionów funtów amerykańskich w wyniku upałów. Szacuje się, że spadek ten nie utrzyma się w tym roku, ponieważ hodowcy bydła mlecznego otrzymali możliwość zainwestowania w wentylację dzięki premii letniej”. Oznacza to, że rok 2018 daje nam przedsmak trendów w podaży w dalszych rejonach.
Bąbel maślany
Zdarzeniem, które nadal przyciąga najwięcej uwagi, jest bańka maślana. „Każdy patrzy na masło, ale tak naprawdę to ser należy obserwować. Ser usuwa dużo tłuszczu z masła. Skala przetwórstwa sera znacznie wzrosła (ze względu na budowę fabryk); weźmy na przykład fabrykę A-ware”.
„Oczekuje się, że łączna produkcja (wliczając innych przetwórców) wyniesie 50 milionów funtów dziennie. Niezależnie od popytu i cen, ser ten i tak zostanie wyprodukowany”. Ponieważ produkcja sera się nie zmieni, tłuszcz pozostanie rzadki, a zatem bańka masła zostanie utrzymana.
To są najważniejsze wydarzenia, bo dzieje się więcej. Zniesienie „polityki jednego dziecka” w Chinach nie przyniosło oczekiwanego wyżu demograficznego, ale nadzieja wciąż nie zniknęła. Następnie mamy do czynienia z szybko rosnącym popytem w Indiach, co to zrobi z rynkiem? Na razie rynek znajduje się w kruchej równowadze, ale w przyszłości pojawi się równie wiele szans, co zagrożeń. To pozostawia zmienność cen tylko wzrastać.