Rentowność hodowli bydła mlecznego wykazuje minimalną tendencję wzrostową. Jest to spowodowane przede wszystkim stosunkowo dobrą ceną mleka. Nadchodzi jednak punkt zwrotny, po części dlatego, że koszty stale rosną.
Indeks bydła mlecznego Countus osiągnął w 37. tygodniu poziom 107,90 punktów. To duża różnica w stosunku do roku ubiegłego, kiedy Indeks Bydła Mlecznego wyniósł 134,40 pkt. Jednak jest jeden dobre odbicie aktualnej sytuacji na rynku.
„Kwartalny monitor fosforanów” CBS pokazuje, że wyższa produkcja mleka na krowę może częściowo zrekompensować mniejszy rozmiar stada. Spadek pogłowia krów mlecznych będzie kontynuowany w II kwartale 2018 roku. Przy praktycznie tej samej produkcji średnia wielkość produkcji maleje. Dzięki relatywnie dobrej cenie mleka dochody utrzymują się nadal na tym samym poziomie, natomiast wydatki rosną (szczególnie za sprawą m.in rosnące koszty paszy).
Presja na ceny nabiału
W dalszej części roku pojawi się presja na ceny produktów mlecznych, zwłaszcza na cenę masła. Nie da się tego jednak zrekompensować małymi plusami w białku. Od tego w dużym stopniu zależy także cena sera, co oznacza, że obecna sytuacja wymaga pilnej zmiany, aby wesprzeć cenę mleka.
Hodowla bydła mlecznego wchodzi obecnie w trudną fazę. W 2019 r. brexit będzie miał wpływ na rynek mleczarski, a każde zakłócenie będzie o jedno za dużo.

© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.