W zeszłym tygodniu Arla ogłosiła, że do 2020 roku w Niemczech i krajach Beneluksu całkowicie przejdzie na mleko wolne od GMO, co jeszcze bardziej zwiększy udział mleka i paszy VLOG. „Spodziewamy się, że w przyszłym roku od 15% do 20% naszych mieszanek paszowych dla bydła mlecznego będzie stanowić pasza VLOG” – mówi Robert Meijer z ForFarmers.
Arla Foods współpracuje z 3 obszarami. Pierwszą z nich są kraje macierzyste – Szwecja i Dania. Obszar 2 dotyczy Wielkiej Brytanii, a obszar 3 to Europa Środkowa. Konkretnie ten ostatni obszar to: Benelux i Niemcy. Od tego tygodnia członkowie producentów mleka w tych 4 krajach będą zachęcani do: przełączyć do wykorzystania wyłącznie paszy VLOG. Od 1 stycznia 2020 r. około 2.900 członków producentów mleka nie ma już wyboru; rolnik chce jedynie móc dostarczać produkty wolne od GMO.
Krok Arli jest inspirowany stale rosnącym zapotrzebowaniem niemieckich konsumentów na nabiał wolny od GMO. Niemcy są zdecydowanie najważniejszym rynkiem zbytu dla firmy Arla w Europie Środkowej i z logistycznego punktu widzenia wygodniejsze jest skupienie się na przepływie mleka 1 (wolnego od GMO). Obecnie 2 strumienie mleka nadal muszą zostać zebrane i przetworzone oddzielnie.
Arla chce szybko dokonać zmiany. Rolnicy zajmujący się produkcją mleka, którzy przejdą na paszę VLOG (pasza wolna od GMO), otrzymają zatem dodatkowe 0,01 euro od ceny mleka natychmiast na początku zmiany. Jest to dodatek do „ceny zaliczki”, którą Arla oblicza dla swoich członków producentów mleka, czyli ceny mleka z góry.
Oszczędzaj koszty
Krok Arli jest jednym z rzędu, jaki wykonało kilka firm mleczarskich. Na przykład Cono od 2020 r. całkowicie przejdzie na nabiał wolny od GMO. Z kolei Royal A-ware, Bel Leerdammer i FrieslandCampina ogłosiły w ostatnich miesiącach, że zwiększą swój udział w mleku wolnym od GMO. W związku z tym do końca 2019 r. holenderskie jezioro mleczne będzie wolne od GMO w 15–20%. Sumę tę można obliczyć na podstawie szacunków Roberta Meijera z ForFarmers: „Oczekuje się, że w 2019 r. od 15% do 20% naszych mieszanek paszowych dla bydła mlecznego będzie stanowić pasza VLOG”.
-Robert Meijer
Meijer jest menedżerem ds. marketingu i komunikacji ds. przeżuwaczy w firmie ForFarmers. Ta firma produkująca mieszanki paszowe jest również bardzo aktywna w Niemczech i odnotowała znaczny wzrost zapotrzebowania na pasze VLOG w ostatnich latach. W Holandii zakład produkcyjny w Deventer został niedawno całkowicie przekształcony w fabrykę pasz VLOG. „Przetwarzając wyłącznie surowce niemodyfikowane genetycznie w 1 lokalizacji, zmniejszamy złożoność i możemy ograniczyć dodatkowe koszty dla naszych klientów. Teraz w Deventer nadal musimy zapewniać, że dostarczając surowce, są oni wolni od GMO, ale nie musimy używać w fabryce opłat do płukania (aby zapobiec mieszaniu się z surowcami GMO). Po prostu dlatego, że ich tam nie ma.”
Utrzymanie niskich kosztów jest zatem ważne dla producenta mieszanek paszowych, ponieważ wytwórnie mleka płacą swoim producentom mleka „tylko” 0,01 euro więcej. „Naszym wyzwaniem jest dostarczanie paszy w taki sposób, aby pasowała do racji żywnościowych i powodowała minimalny wzrost kosztów” – mówi Meijer. „Tylko w przypadku racji zawierających dużo kukurydzy, a co za tym idzie stosunkowo dużą korektę białka, jest to trudne, a dodatkowa dopłata za mleko nie zawsze pokrywa koszty”.
„Krok logiczny”
Meijer uważa krok Arla Foods za logiczny, ponieważ Niemcy są dla nich najważniejszym rynkiem w Europie Środkowej. Nie jest więc tym zaskoczony. Podobnie nie ma rozwoju programu VLOG w innych mleczarniach. „Ekspansja rzeczywiście postępuje szybko. Jesteśmy zatem bardzo szczęśliwi, że już całkowicie przekształciliśmy Deventer w lokalizację VLOG. Na razie to wystarczy na rynek holenderski. Również dlatego, że możemy również produkować kanał VLOG w lokalizacji produkcyjnej w Helmondzie.”
Meijer twierdzi, że kontaktował się z większością mleczarni, zanim ogłosiły one ekspansję. „Następnie pytają nas, jak dobrze możemy spełnić ten wymóg, ale ostatecznie musimy po prostu spełnić ten wymóg tak szybko, jak to możliwe. To logiczne i z pewnością nie jest złe. Wiodący jest popyt rynkowy. W Niemczech konsumenci masowo chcą GMO -bezpłatny nabiał."
Meijer kontynuuje: „Dlaczego w Holandii ledwo żyje? Nie mogę wiele powiedzieć na ten temat. W Holandii obecnie większy nacisk kładzie się na zrównoważony rozwój i ukierunkowane na to przepływy mleka tutaj szybko są kontynuowane. Wolne od GMO niekoniecznie muszą zostać uwzględnione. Jeśli to się zmieni, my, jako producent mieszanek paszowych, również musimy działać w szybkim tempie. A jeśli będzie tego wymagał popyt rynkowy, tak się stanie.