„Powodem, dla którego ceny żywności nie rosną wraz z inflacją, jest zbyt duża podaż”. Tymi słowami ekonomista Jaap van Duijn rozpoczął swój wykład na Narodowym Kongresie Ekonomiczno-Rolniczym we wtorek 18 grudnia. Boerenbusiness.
Van Duijn doszedł do ponurego wniosku, że sytuacja rolników coraz bardziej się pogarsza. „Fakt, że księgowy zarabia 9 razy więcej niż przeciętny rolnik, oznacza, że system nagród nie jest dobry”. Według Van Duijna może się to zmienić, jeśli zacznie brakować żywności.
„Wolny rynek to katastrofa”
Według Van Duijna holenderscy rolnicy znajdują się w trudnej sytuacji od co najmniej 100 lat. „Model, w którym rolnicy mogą jedynie dostosowywać kwotę, automatycznie prowadzi do ekonomii skali, a tym samym kolektyw tworzy swój własny problem”. Chociaż Van Duijn twierdzi, że jest liberalnym ekonomistą, nie jest zwolennikiem wolnego rynku w sektorze rolniczym i ogrodniczym. „Przykładem jest rezygnacja z europejskiej kwoty mlecznej”.
Rolnik wyspecjalizował się w ostatnich latach, ale to też nie jest rozwiązanie. „Koncentrując się na 1 produkcie, nie ma rozłożenia ryzyka, co oznacza, że dochody wykazują silne wahania. Droga rozwoju i specjalizacji dobiega końca”. Rozwiązaniem jest przekształcenie jednorodnych produktów rolnych w jednorodne produkty. Według Van Duijna ta droga jest coraz częściej wybierana, ponieważ różni holenderscy przetwórcy mleka są w pełni zaangażowani w marki mleczarskie.
Powstanie Chin
W swoim wykładzie ekonomista poruszył także szereg globalnych wydarzeń gospodarczych; Jednym z nich jest powstanie Chin. Według Van Duijna fakt, że kraj ten stał się największą gospodarką świata, nie jest dla nas jako Europejczyków pozytywnym wydarzeniem. „Różnice kulturowe są zbyt duże, aby je połączyć. Ponadto Chiny zwykle produkują i świadczą usługi we własnym zakresie”. Van Duijn spodziewa się, że gospodarka europejska może w mniejszym stopniu polegać na Chinach niż na Stanach Zjednoczonych (USA).
Pomimo tego, że wzrost gospodarczy w Europie nie dorównuje wzrostowi w Chinach, nie idzie mu źle. „Bezrobocie spadło do najniższego poziomu od lat”. Według ekonomisty w tym też tkwi bezpośrednie niebezpieczeństwo, ponieważ przeszłość pokazuje, że niskie bezrobocie poprzedza okres spowolnienia gospodarczego.
Nowa recesja w drodze?
Van Duijn sygnalizuje zwrot w gospodarce. Wywnioskuje to z zaufania konsumentów, które od pewnego czasu spada. Ponadto od jesieni ceny akcji były głównie na minusie. „Te wydarzenia wskazują na zwrot w klimacie gospodarczym”. Niepewność gospodarcza jest podsycana przez niepokoje polityczne, takie jak Brexit i wojna handlowa. Według niego, prawdopodobnie kolejna recesja nadejdzie z USA, jak to miało miejsce od dziesięcioleci.
W obliczu zbliżającego się spowolnienia gospodarczego ekonomista wskazuje na kolejny problem: niskie stopy procentowe. Van Duijn nie ukrywał, że nie jest fanem Mario Draghiego, prezesa Europejskiego Banku Centralnego (EBC). „Myślę, że jego polityka monetarna jest katastrofą dla obywateli Holandii”. Niskie stopy procentowe oznaczają, że holenderskie emerytury pozostają w tyle za inflacją. „To szaleństwo, że po 9 latach wzrostu gospodarczego Draghi wciąż nie podniósł stóp procentowych”. Van Duijn zastanawiał się głośno, co zrobiłby EBC, gdyby kolejna recesja była faktem.
Grunt to dobra inwestycja
Jednak zdaniem Van Duijna nie musimy opłakiwać spowolnienia gospodarczego, bo grunty (rolne) są przecież niezawodną i dobrą alternatywą inwestycyjną przy zmieniających się cenach akcji i niskich stopach procentowych. „Średnio ceny ziemi wykazują wzrost. Można to założyć, zwłaszcza w tak małym kraju jak Holandia, gdzie ziemi jest bardzo mało”. Według Van Duijna rozwój ten jest podstawą powiedzenia: „Rolnik żyje biednie, ale umiera bogaty”.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/melk/ artikel/10880830/vrij-markt-werkt-niet-in-de-agriculture]'Wolny rynek nie działa w rolnictwie'[/url]
Mógłbym głosić 10 stron mądrości ekonomicznej tutaj, ale nie TERAZ.
1/Rolnicy ciężko pracują, za ciężko i za mało ładują.
2/ bardzo ważne: rolnik jest cenobiorcą, a nie ustalaczem cen i tu leży największe niebezpieczeństwo.
nie ma operacji na rynku, on tak daje, a potem słyszy, co łapie....
nie ze mną!