Shutterstock

Wewnątrz Mleko

Susza jest katastrofalna dla australijskich hodowców

10 lutego 2019 r - Redactie Boerenbusiness

Hodowcy bydła mlecznego w Australii cierpią z powodu trwającej suszy. Chociaż różnice regionalne są duże, ceny pasz wszędzie rosną. Po raz pierwszy od 20 lat całkowita produkcja mleka w Australii pozostanie poniżej 9 miliardów kilogramów.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Sezon dojenia w Australii trwa od 1 lipca do 30 czerwca. Choć to tylko nieco ponad połowa, już teraz wiadomo, że limit produkcji wynoszący 9 miliardów kilogramów nie zostanie osiągnięty. W 2002 roku całkowita produkcja mleka w Australii wyniosła rekordowe 11,1 miliarda. Jednak w 2017 r. produkcja wyniosła 9,19 mld, co oznacza spadek o około 7% w ostatnich latach.

Australia to duży kraj i sytuacja oczywiście różni się w zależności od regionu, ale średnio można tak powiedzieć straszny oraz że hodowcy bydła mlecznego i przemysł mleczarski coraz bardziej odczuwają konsekwencje.

Żadnego deszczu od ponad 5 lat
Południowa Wiktoria to stan, w którym odbywa się 65% produkcji mleka w Australii, a susza jest szczególnie trwała w północnej części tego stanu. W niektórych regionach deszcz nie spadł od około 5 lat. A deszcz, który faktycznie spadł, padał w miesiącach zimowych, a nie wiosną i latem.

Dlatego wielu australijskich hodowców bydła mlecznego decyduje się na ograniczenie hodowli bydła. Spadek pogłowia bydła mlecznego o 5–20% jest obecnie raczej regułą niż wyjątkiem. W sumie w Australii hoduje się około 1,5 miliona krów mlecznych w około 5.500 profesjonalnych gospodarstwach mlecznych.

Chociaż brakuje oficjalnych danych, liczba producentów mleka, którzy rzucili palenie, jest również wyższa. Ich gospodarstwa są sprzedawane, ale często nie są wykorzystywane do hodowli bydła mlecznego. „Jeszcze kilka lat temu 6 z 7 gospodarstw mlecznych sprzedanych w zachodniej Wiktorii kontynuowało działalność w tym sektorze, obecnie jest to tylko 1 na 7” – mówi Simone Smith, która przez 10 lat pracowała jako dziennikarka „Weekly Times” w Melbourne. „Kilku producentów mleka z północnej części stanu szuka schronienia na południu. Tam susza jest mniej dotkliwa”.

W regionach, w których w ostatnich latach regularnie padały deszcze i w dalszym ciągu wzrastał popyt na paszę, takich jak części zachodniej Wiktorii, Tasmanii i południowego Gippsland, hodowcy bydła mlecznego w równym stopniu odczuwają wzrost cen zbóż, siana i wody. Logicznie rzecz biorąc, nawadnianie stało się znacznie trudniejsze, a prawa do wody droższe ze względu na utrzymującą się suszę w dużych częściach kraju.

Udział eksportu pozostaje stabilny
Australijska krowa mleczna produkuje głównie na racji trawy. Średnia produkcja mleka na krowę wynosi nieco ponad 6.000 kilogramów rocznie. W zeszłym roku kraj wyeksportował 36% swojego mleka w postaci sera, proszku i innych produktów mlecznych. W ostatnich latach eksportowany nabiał stanowił około 6% całkowitej podaży na rynku światowym. W roku 2000 było to jeszcze 16%.

Pomimo wyraźnego spadku Australia jest skromnym, ale nie bez znaczenia graczem na rynku światowym. Jak wie John Droppert z Dairy Australia, eksport prawie nie spadł w ostatnich latach. „Prywatne fabryki zaimportowały w zeszłym roku więcej tanich produktów mlecznych, aby zaopatrzyć rynek krajowy. W ten sposób utrzymują eksport, aby nadal oferować te same produkty i w tej samej ilości wysoko płacącym klientom w Azji. Oznacza to, że nasz udział w rynku światowym wzrósł z Rok temu wskaźnik 2000 do 2 powoli spadał, ponieważ wcześniej na rynku kasowym sprzedawano więcej mleka. W miarę jak stawało się mniej rentowne, spadało.”

Ceny mleka nieznacznie wzrosły
Ważnym lekarstwem na czasy ekstremalnej suszy jest lepsza cena mleka. Jednak prawie nigdy się to nie zdarza. W zeszłym sezonie dojowym średnia cena mleka w Australii, z różnicą kilku centów w każdym regionie, wyniosła 29 euro za 100 kilogramów. „Niektórym producentom mleka oferuje się obecnie znacznie lepsze kontrakty na następne sześć miesięcy”.

„Niedobory są widoczne na rynku, ale nadal dotyczą niewielkiej części rolników, którzy otrzymują lepsze ceny mleka” – mówi Droppert. „To będzie ekscytujące zobaczyć, jak sytuacja się rozwinie w nadchodzących miesiącach. Może się zdarzyć, że zaopatrzenie w mleko pozostaje na niskim poziomie przez (nawet) dłużej, co oznacza, że ​​ceny będą musiały wzrosnąć. Dzieje się tak dlatego, że popyt jest stabilny, a zakłady mleczarskie chcą w dalszym ciągu dobrze zaopatrywać swoich klientów na rynku krajowym.”

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się