Susza w Australii zeszłego lata nadal odciska swoje piętno na krajowych stadach bydła mlecznego i produkcji mleka. W rzeczywistości australijskie Ministerstwo Rolnictwa bierze pod uwagę, że stado bydła mlecznego będzie się zmniejszać do sezonu 2021/2022.
Produkcja mleka w lutym, tradycyjnie miesiącu o najniższej produkcji w roku, wynosi 552,6 mln litrów. Oznacza to spadek o 12,6% w porównaniu z tym samym miesiącem 2018 r. W styczniu podaż mleka spadła już o 10,9% do 705,9 mln litrów, co plasuje produkcję w Australii na najniższym poziomie od 15 lat. Produkcja w lutym br. była aż o 12,3% niższa od średniej z 5 lat.
Susza ma wpływ
De ekstremalna susza zeszłego lata wywarło poważny wpływ na australijskie gospodarstwa mleczne. Ministerstwo Rolnictwa i Wody spodziewa się, że pogłowie mleczne będzie się zmniejszać aż do sezonu 2021/2022. Zakładają, że poprawa zbiorów paszy objętościowej (trawy) nie doprowadzi szybko do większej liczby krów i większej podaży mleka. Ponadto resort spodziewa się, że przez najbliższe 5 lat produkcja mleka utrzyma się na poziomie poniżej 9 miliardów litrów rocznie. W zeszłym sezonie 2017/2018 było to prawie 9,3 miliarda litrów.
Ministerstwo Rolnictwa i Wody podaje również, że niższa produkcja wywiera presję na pozycję eksportową australijskiego nabiału, zwłaszcza że kraj ten nie idzie na żadne ustępstwa w zakresie krajowej konsumpcji (np. mleka spożywczego). Oznacza to, że mniej mleka jest dostępne do przetworzenia w fabryce i wyeksportowania jako produkty mleczne.