Wywiad Jana Kosa

„Walka konsolidacyjna na rynku serów jeszcze się nie skończyła”

7 June 2019 - Jeannet Pennings

De przejęcie van DupontCheese, który nadal jest własnością belgijskiej spółdzielni mleczarskiej Milcobel, to strategiczne posunięcie Vandersterre Groep Bedrijven. „Rynek serów wykazuje obecnie konsolidację. Kiedy pojawia się okazja do rozwoju, trzeba z niej skorzystać” — mówi Jan Kos, dyrektor generalny Vandersterre.

Co sprawiło, że DupontCheese jest dla Ciebie interesujący?
„DupontCheese specjalizuje się w kupnie i sprzedaży zagranicznych serów. Firma prowadzi również szereg serów holenderskich (takich jak ser Cono's SmaaQ i ekologiczny ser De Terscherschellinger), a także intensywnie współpracuje z Klaver Cheese. Vandersterre. Holenderskie sery są miłym dodatkiem do naszego asortymentu 17.000 85 różnych produktów. Handel serami zagranicznymi jest dla nas stosunkowo nowy, ale także interesujący dla naszych klientów. Eksportujemy już do XNUMX krajów. Co więcej, przejęcie zbliża nas do Milcobel."

Czy na wybrzeżu było więcej porywaczy?
„Tak, kandydatów do przejęcia było więcej. Cieszymy się, że ostatecznie trafiliśmy najlepiej. Dla nas to również strategiczny krok w kierunku zacieśnienia współpracy z Milcobel i zdobycia silniejszej pozycji na rynku serów zagranicznych. Proces, który „poprzedził to przejęcie, trwał od sześciu miesięcy do jednego roku. Jeśli holenderski Urząd ds. Konsumentów i Rynków (ACM) zatwierdzi przejęcie, nastąpi proces przejściowy”.

Co to przejęcie oznacza dla holenderskiego rynku serów?
„Rynek serów się konsoliduje. Następuje zagęszczenie handlu serami, proces, który trwa od 20 do 30 lat. Proces ten jest spowodowany wzrostem skali na dole łańcucha (jako przeciwwaga dla silniejszy kanał supermarketów). Rozwój wpływa na handel pośredni. Pozostałych 90 handlarzy serem jest coraz większych. Myślę, że ta walka o konsolidację jeszcze się nie skończyła. Oznacza to, że trzeba zachować czujność. Jeśli masz szansę się rozwijać, trzeba to wziąć”.

Co producent mleka zauważy po przejęciu?
„Handel zagranicznymi serami to głównie sprawa europejska, a holenderskie sery z DupontCheese to sery o wyższej wartości dodanej. Tu nie chodzi o masowe wolumeny, więc holenderski producent mleka prawie tego nie zauważy”.

Czy specjalizacja w serach tradycyjnych i autentycznych jest trendem w handlu serami?
„Widzę pojawiającą się dychotomię na rynku. Z jednej strony mamy większych producentów masowych, którzy produkują na coraz większą skalę po niskich kosztach. Z drugiej strony pojawia się więcej lokalnych inicjatyw, zwłaszcza mniejszych producentów sera, którzy skoncentrować się na rynku niszowym poprzez specjalne smaki i modele.Przez kilka lat firmy te zwykle szukają partnera handlowego, aby dotrzeć do większego rynku.Nawiasem mówiąc, zmieniający się konsument powoduje również, że handel serami jest zajęty, ponieważ wymaga on coraz większej różnorodności pod względem smaku, opakowania i objętości”.

Jak rozwija się globalna sprzedaż serów?
„Holandia i Niemcy pozostają bardzo ważnymi rynkami serów, razem z łatwością stanowią około 66% sprzedaży. Z pozostałej części około połowa trafia do Francji i Belgii. Kilkuprocentowy wzrost na tych rynkach ma zatem znacznie większy wpływ niż wzrost w tzw. – zawołał. Byłoby ciekawie, gdybyśmy odzyskali rynek rosyjski, bo 60.000 tys. ton holenderskiego sera trafiło tam, zanim kraj zamknął swoje granice w 2014 roku. Mały eksport do Tajlandii tego nie rekompensuje”.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Jeanette Pennings

Jeannet ma swoje korzenie w sektorze cebul kwiatowych i dorastała w firmie rolniczej w Kop van Noord-Holland. Jako generalistka raportuje dla Boerenbusiness we wszystkich sektorach. Bada również możliwości sponsorowanej reklamy.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się