Chociaż pierwsze skoszona trawa została w tym roku skoszona wcześniej niż zwykle, wydaje się, że drugie koszenie nastąpi później w tym sezonie. „Spodziewam się, że będziemy mogli powiedzieć więcej na temat plonów i jakości drugiego pokosu dopiero po 2–3 tygodniach” – mówi Jan Rozeboom, specjalista ds. żywienia w ABZ Diervoeding.
Różne doradcy wyraził w maju oczekiwanie, że drugi pokos będzie można wykonać na przełomie maja i czerwca. Jednak ze względu na zimną i mokrą pogodę w zeszłym okresie plan ten nie doszedł do skutku. Zdaniem Rozebooma drugie koszenie trawy nie jest zatem dostępne w całym kraju. „Ci, którzy gładko skosili pierwsze skosy trawy, to ci, którzy skosili już drugie skosy ziemi”.
Doradca paszowy podaje, że dotyczy to głównie działek na południu kraju. „Na północy Holandii bardzo niewiele działek jest koszonych po raz drugi. Dla wielu jest to kwestia czekania, aż wyschnie”.
Nie ma jeszcze analiz
Rozeboom stwierdza dalej, że nie są jeszcze znane żadne analizy tych działek, głównie dlatego, że kiszonka jest wykopywana jedna na drugiej. W zeszłym roku drugie cięcie było znacznie mniejsze niż pierwsze. Gerard Abbink, doradca ds. pasz objętościowych we wschodniej Holandii w Groeikracht, powiedział: wtedy Wiedzą, że było to głównie spowodowane gorszymi warunkami uprawy podczas drugiego pokosu. Tak będzie również w tym roku, dlatego oczekuje się, że w tym roku jakość drugiego cięcia również będzie niższa niż pierwszego.
Pierwsze w tym sezonie koszenie trawy zostało zniszczone przez suszę na początku roku, co spowodowało znacznie niższą zawartość białka. Trawa skoszona w okresie Wielkanocy ledwo dała plon 3 ton suchej masy. Ci, którzy kosili później, byli jeszcze niżej.
Lepsza pogoda
Rozeboom spodziewa się, że za 2–3 tygodnie będzie można powiedzieć więcej na temat jakości i plonów drugiego pokosu. „Jest to jednak całkowicie zależne od warunków pogodowych. Im szybciej wyschnie, tym szybciej drugi kosz zostanie usunięty z ziemi”.