Podobnie jak w Europie, w maju również w Stanach Zjednoczonych następuje szczyt podaży mleka. Po raz drugi w tym roku amerykańscy producenci mleka zebrali mniej mleka niż w 2018 r.
Według danych Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA) produkcja mleka w 24 największych stanach produkujących mleko wyniosła w maju łącznie 8,22 mln ton. Jest to o 0,1% mniej niż w tym samym miesiącu 2018 r., co wskazuje, że podaż mleka w USA zaczyna się stabilizować. W marzec dostawy mleka były już również zabarwione na czerwono, ale w kwiecień a potem nastąpił kolejny mały plus.
Plusy w Teksasie i Kalifornii
W szczególności stany średniej wielkości produkujące mleko (takie jak Minnesota i Nowy Meksyk) wyprodukowały w maju mniej mleka. W większych stanach produkujących mleko (np. Kalifornia, Teksas i Nowy Jork) faktycznie zaobserwowano wzrost produkcji. Liczba zarejestrowanych krów mlecznych wzrosła o 5.000 sztuk między kwietniem a majem, osiągając 8,79 miliona sztuk. To przełamanie spadkowego trendu, który rozpoczął się w czerwcu ubiegłego roku.
Powyższe może być sygnałem, że amerykańscy producenci mleka mają teraz większe zaufanie do cen mleka. Nie jest to zaskakujące, gdyż cena mleka klasy III (standardowego) rośnie od 3 miesięcy z rzędu. W kwietniu cena mleka wynosiła 17,70 USD za CWT (=50,8 kg), co odpowiada kwocie 34,72 EUR za 100 kg.