Drugie cięcie było już dawno poza granicami kraju, ale według doradców Jana Rozebooma i Gerarda Abbinka nadal trudno jest dokonać jasnej analizy tego cięcia. Z drugiej strony można z całą pewnością stwierdzić, że skoki spadkowe były mniej intensywne niż w roku ubiegłym.
W tym roku był jeden duży rozrzut widoczne w czasie koszenia. „Oznacza to również, że warunki koszenia i kiszenia były bardzo zmienne. Wydaje się jednak, że większości rolników na ogół udało się usunąć trawę z ziemi przy dobrej, suchej pogodzie” – mówi Gerard Abbink, doradca w Groeikracht. Według niego główne pytanie dotyczy tego, w jakim stopniu trawa ucierpiała z powodu suszy. „Jednak nadal nie ma na to jasnej odpowiedzi”.
Podobnego zdania jest Jan Rozeboom, specjalista ds. żywienia w ABZ Animal Nutrition. „Ogólnie warunki były rzeczywiście dobre, ale ze względu na zmienną pogodę mogą się one różnić w zależności od regionu. Na przykład 2 tygodnie temu mieliśmy dużo opadów. Jeśli w tym momencie nie byłeś pewien, czy kosić, czy nie, i masz. Jeśli zaczekasz, istnieje duża szansa, że trawa nadal znacznie urośnie. Zdaniem obu doradców pewną rolę odegrał również fakt, że ilość opadów w Holandii była bardzo zmienna.
„Jakość bardzo zróżnicowana”
Ze względu na różnice w momencie koszenia nie przedstawiono dotychczas analiz drugiego koszenia. „Podczas drugiego pokosu kiszonkę często przecina się po pierwszym, aby zrekompensować te cięcia. W tym roku zdarzało się to często” – mówi Rozeboom. Również na północy kraju koszenie rozpoczęto później w porównaniu z innymi obszarami kraju. „Rolnicy nadal byli w stanie wchłonąć opady, podczas gdy rolnicy na południu Holandii musieli zadowolić się znacznie mniejszymi opadami”.
Według Rozebooma oznacza to również, że jakość na południu kraju czasami pozostawia wiele do życzenia. „Jednak ogólnie jestem zdania, że drugi pokos jest średnio nieco wyższy niż w zeszłym roku. W tym roku z ziemi zebrano dość normalne lub grube pokosy, zawierające co najmniej 2 tony na procent suchej masy. Ostatni rok więcej wartości odstających było widocznych w dół.”
To, co szczególnie zauważa Abbink, to fakt, że rolnicy, którzy pod koniec maja zebrali drugi pokos z ziemi, mają prawie podobny dół jak przy pierwszym pokosie. „Jakość jest zatem doskonała. Ci, którzy w zeszłym lub tym tygodniu byli jeszcze zajęci, nie mogą tego powiedzieć. Jakość jest zatem bardzo zróżnicowana i zależy od momentu koszenia. To bardzo utrudnia dobrą analizę w tym roku. cięcie."
Czy będzie trzecie cięcie?
Według doradców w ciągu najbliższych 14 dni należy spodziewać się bardzo niewielu opadów lub nie spodziewać się ich wcale, co powoduje, że nie ma pewności, czy uda się zebrać z ziemi trzeci plon. „Tu i ówdzie został już wyniesiony z ziemi, ale są też obszary, w których można się spodziewać, że nie będzie już dostępny. Z drugiej strony pogoda jest bardzo nieprzewidywalna. Jeśli zacznie padać, będzie to może się zdarzyć, że będzie jeszcze dużo koszenia” – podsumowuje Abbink.