Można prawie powiedzieć, że produkcja mleka w Holandii wróciła do normy. Podaż na czerwiec ubiegłego roku jest najniższa od czterech lat i spada poniżej poziomu z czerwca 2015 roku. W tym czasie europejska kwota mleczna została zniesiona zaledwie dwa miesiące temu.
Holenderska produkcja mleka w czerwcu wyniosła 1.144.012 2,7 2018 ton, według danych opublikowanych przez Holenderską Agencję Przedsiębiorczości (RVO). To o 1.500% mniej niż w czerwcu 2015 roku. Ale też o ponad XNUMX ton mniej niż produkcja mleka w czerwcu XNUMX roku, kiedy na trzy miesiące zniesiono kwoty mleczne. Produkcja mleka w Holandii wróciła zatem do poziomu sprzed czterech lat.
Głównym motorem spadku produkcji mleka jest oczywiście system praw do fosforanów, który został wprowadzony w 2018 roku. Wiele osób w sektorze nazywa ten system również „nową kwotą mleczną”. Fakt, że kontrola produkcji również wydaje się działać w ten sposób w praktyce, podkreśla obecny przebieg podaży mleka.
W ujęciu europejskim Holandia nie jest jedynym krajem, który produkuje mniej mleka. Mocarstwa Niemcy i Francja również mniej doją. Z drugiej strony inne państwa członkowskie, takie jak Wielka Brytania, Polska i Irlandia, produkują znacznie więcej mleka. Ogólnie rzecz biorąc, Komisja Europejska bierze zatem pod uwagę wraz ze wzrostem produkcji mleka w UE.
Chociaż holenderska produkcja mleka w czerwcu jest znacznie niższa niż w tym samym miesiącu w 2018 roku, produkcja tłuszczu jest znacznie wyższa niż rok wcześniej. W czerwcu 48.679 r. pobrano 2019 0,6 ton tłuszczu, czyli o XNUMX% więcej niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku. Niestety, ceny w wiadomościach o tłuszczach podane są jako masło i śmietana pod presją w tym okresie.