Choć podaż mleka w Stanach Zjednoczonych (USA) wyraźnie się stabilizuje, nie należy spodziewać się wyższych cen mleka. Amerykańscy hodowcy bydła mlecznego są nękani wojną handlową z Chinami i na razie nie należy spodziewać się białego dymu.
Według danych Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA) w czerwcu przetwórcy mleka w 24 największych stanach mleczarskich zebrali 7,86 mln ton mleka. To tylko o 0,1% więcej niż w tym samym miesiącu 2018 r. Biorąc pod uwagę, że produkcja mleka czwarty miesiąc z rzędu utrzymuje się praktycznie na tym samym poziomie co w roku ubiegłym, można stwierdzić, że wyhamowanie trendu po latach wzrostu nie jest przypadkowe.
Spadek produkcji mleka wynika z kurczenia się amerykańskiego stada mlecznego. W czerwcu zarejestrowano 8,78 mln krów mlecznych. To o 62.000 tys. mniej niż rok temu. Spadek wynika częściowo z: fala stoperów w 2018 rokuze względu na niską cenę mleka. Podaż mleka nie zmniejsza się jednak, lecz pozostaje stabilna ze względu na wyższą produkcję na krowę. W czerwcu średnia produkcja mleka na krowę wyniosła 896 kg.
Mało miejsca na wyższe ceny mleka
Cena mleka w USA w ostatnich miesiącach uciekła z niższych regionów. Cena mleka dla klasy III, przeznaczonego do produkcji serów, wyniosła w zeszłym miesiącu 16,27 dolara za CWT (50,8 kilograma). Przekłada się to na 31,76 euro za 100 kilogramów mleka. Choć jest to ok. 10% więcej niż rok temu, to historycznie poziom cen nadal jest dość niski.
USDA spodziewa się, że cena amerykańskiego mleka w trzecim kwartale będzie nadal rosnąć do 17 dolarów za CWT, ale w czwartym kwartale nieco spadnie. Ministerstwo Rolnictwa nie spodziewa się wysokich cen mleka także w pierwszych dwóch kwartałach 2 roku.
Wojna handlowa z Chinami
Cena mleka spada w wyniku wojny handlowej z Chinami, która wywiera presję na eksport amerykańskiego mleka. Były sekretarz rolnictwa Tom Vilsack, który obecnie jest przewodniczącym amerykańskiej Rady ds. Eksportu Przetworów Mlecznych, nie jest optymistyczny. Oczekuje, że wojna handlowa z Chinami będzie nadal obowiązywać.
Bardziej optymistycznie podchodzi do nowej umowy handlowej z Meksykiem i Kanadą, która ma swoją nazwę USMCA. Choć wiele zmarszczek wymaga jeszcze usunięcia, były minister rolnictwa spodziewa się, że ostateczne porozumienie zostanie osiągnięte jesienią.