Shutterstock

Tło Voer

Susza nie jest jedyną przyczyną niedoborów pasz objętościowych

23 Augustus 2019 - Kimberly Bakker

Często uważa się, że susza to największa zmora rolników uprawiających ziemię i hodujących zwierzęta gospodarskie, jednak przeciwne warunki pogodowe mogą mieć również dramatyczne konsekwencje. Stany Zjednoczone są tego doskonałym przykładem. Zalane uprawy powodują obecnie nawet niedobory produktów siana.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

W marcu duża część amerykańskiego Środkowego Zachodu doświadczyła powodzi. Bardzo zła pogoda wystąpiła na kilka tygodni przed sezonem sadzenia, niszcząc większość gruntów rolnych w USA. Zapewniło to między innymi dużą ilość kukurydza i soja zaginął. Rolnicy we wschodnich Stanach Zjednoczonych również musieli stawić czoła ekstremalnym pogodom (takim jak huragan Florence).

Dotknęło to nie tylko rynek zbóż, bo dosłownie wypłukano także duże ilości bel siana. „Już drugi rok z rzędu doświadczamy ekstremalnych warunków pogodowych. W zeszłym roku problemem była susza, ale teraz doświadczamy przeciwnych skrajności” – pisze amerykański hodowca bydła Chris Meduna na blogu. Według niego rynek jest zazwyczaj bardzo zależny od równowagi pomiędzy podażą i popytem. „W tej chwili popyt znacznie przewyższa podaż”.

Skrajne niedobory
Ekstremalne warunki pogodowe spowodowały, że wiosną zapasy siana na Środkowym Zachodzie spadły o około 24% w porównaniu z rokiem ubiegłym. „Chociaż w zeszłym roku zapasy były już znacznie poniżej średniej”, informuje Lance Zimmerman, menedżer danych Faks dla bydła, w serwisie informacyjnym UPI. Według Zimmermana sprawia to szczególnie trudność hodowcom bydła mlecznego. „Krowy są zwykle wypasane na wiosnę, ale w tym roku nie było to możliwe dla wszystkich. W końcu krowy muszą być karmione, a na zewnątrz nie ma dobrej paszy lub jest jej niewiele lub nie ma jej wcale. Zatem jedyną opcją dla hodowców bydła jest trzymanie krów w celu ich karmienia w oborze.”

Wielu rolników straciło część swoich plonów po powodziach. Źródło: Shutterstock.com

Zanim jednak będzie można zastosować dodatkowe karmienie, należy znaleźć alternatywne źródło pożywienia. Aby utrzymać się na stałym poziomie, przechodzą na łodygi kukurydzy, zboża i/lub nasiona bawełny. Na przykład w Ohio są także rolnicy, którzy sadzą tak zwane „trawy na ciepłą porę roku”, które można zbierać jesienią. Jednak te opcje nie są tak pożywne jak zwykła trawa i siano.

Inni hodowcy bydła przysięgają wierność sianie i podróżują po nim po całym kraju. Dotyczy to również handlowców. Sean McCashin jest jednym z takich traderów i wskazuje, że ledwo radzi sobie z wysokim popytem. „W tym roku sprzedałem już rekordową liczbę produktów. W pewnym momencie pojechaliśmy nawet do Kanady, aby kupić produkt, ale tam również odczuwano niedobory”.

Ceny rosną szybko
Ponieważ zapasów jest (bardzo) mało, cena w ostatnich miesiącach gwałtownie wzrosła. „Jeśli musisz przewieźć słomę lub siano ciężarówką, dla „normalnego” przedsiębiorcy jest to prawie niemożliwe” – mówi McCashin. Według Departamentu Rolnictwa USA ceny kilku rodzajów siana są obecnie najwyższe od 5 lat. Cena może utrzymać się na tym poziomie ze względu na fakt, że część hodowców bydła nie chce przestawiać się na alternatywy i dlatego akceptuje wysoką cenę.

Obecnie średnia cena bardzo dobrej jakości beli wynosi 239 dolarów za tonę w przypadku małej beli i 190 dolarów za tonę w przypadku większej beli (odpowiednio 215 i 171 euro za tonę). Ceny są jednak bardzo zróżnicowane, przy czym najdroższe małe bele kosztują 280 dolarów za tonę (252 euro za tonę), a najdroższe duże bele kosztują 275 dolarów za tonę (około 247 euro za tonę). Wraz ze spadkiem jakości cena naturalnie również maleje. Niższej jakości sprzedaje się po cenach od 109 do 159 dolarów za tonę (duże bele). „W Karolinie Północnej cena w maju wynosiła od 100 do 150 dolarów za tonę za 1 średnią belę, w porównaniu z 70 do 90 dolarów w poprzednich latach” – podaje Meduna.


W Holandii cena siana łąkowego w zeszłym roku kształtowała się na bardzo wysokim poziomie. Jednak teraz cena ponownie spadła.

Opinie na temat trendów cenowych na nadchodzący okres są zmienne i różnią się w zależności od regionu. W Iowa ceny obecnie gwałtownie spadają, chociaż dzieje się tak głównie dlatego, że produkty dobrej jakości są wyprzedane. Dotyczy to również produktów z Missouri, gdzie popyt obecnie nieznacznie spada. Z drugiej strony ceny w Wisconsin ogromnie wzrosły w ostatnich tygodniach, ponieważ ceny produktów wysokiej jakości są tutaj nadal wysokie. Według a. W pozostałych regionach zarówno popyt, jak i cena są w miarę stabilne porozumienie z Departamentu Rolnictwa USA.

Znacząco wzrosły także ceny słomy. W zeszłym tygodniu średnia cena małych bel kwadratowych wynosiła 4,70 dolara za belę, a zakres cen wynosił od 2,50 do 6,50 dolara. Duże bele kwadratowe kosztowały średnio 50 dolarów za belę, w przedziale cenowym od 25 do 125 dolarów. Średnia cena dużych okrągłych bel wyniosła 51 dolarów za belę, w przedziale cenowym od 25 do 72 dolarów.

Powrót do zdrowia zajmuje trochę czasu
Meduna spodziewa się, że ożywienie po dwóch trudnych latach zajmie trochę czasu. „Myślę, że w przyszłym roku będzie niezwykle trudno znaleźć siano. Dlatego staram się w tym roku kupować i przechowywać trochę więcej siana, żeby w przyszłym roku od razu nie zabrakło”. Inni amerykańscy hodowcy bydła również stosują tę taktykę, chociaż nie wszyscy są entuzjastycznie nastawieni. „Jeśli z jakiegoś powodu ceny wzrosną jeszcze bardziej, możesz wyglądać na geniusza, ale jeśli ceny spadną, ponieważ jest jeszcze mnóstwo produktu, strzeliłeś sobie w stopę” – powiedział McCashin.

W stanie Wisconsin zapasy wynoszą obecnie 58%, co analitycy niekoniecznie uważają za mały. Nie podzielają opinii Meduny. Według nich kilka poletek, które wcześniej były zbyt mokre, będzie można zebrać w dalszej części sezonu. Ich zdaniem istnieje również wystarczająca liczba alternatywnych rozwiązań, na których można polegać. Jeśli jednak przyszły rok będzie kolejnym rokiem ekstremów, spowoduje to problemy. „Hodowcy bydła o małej płynności nie będą już w stanie utrzymać głowy nad wodą, a ich gospodarstwa będą zmuszone do zamknięcia” – podsumowuje Meduna.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się