Zbliża się data 1 października. Przed tą datą plantatorzy, którzy nie zdecydowali się na podsiew lub siew równopłonowy międzyplonu, muszą dokonać jego zasiewu. Zasadnicze pytanie brzmi jednak, czy kukurydza zostanie wcześniej posiekana. Obniżka składek grozi, czy jest jeszcze wyjście?
Prawie 35% wszystkich plantatorów kukurydzy zrzeszonych w sieci „Dokładne Uprawy z Kukurydzą” musi zasiać międzyplon przed 1 października. Około 25% zdecydowało się na siew równomierny, a ponad 40% na wsiewkę. Spośród grupy, która zdecydowała się na podsiew, 70% obawia się jego wschodu. Jest to spowodowane suszą, szczególnie we wschodniej Holandii. „Po zbiorach powinno być jasne, co się z nią stało i jaki jest stopień wyzdrowienia” – mówi wydział badawczy Open Cultivation uniwersytetu w Wageningen, który ogłosił dane liczbowe podczas dni demonstracyjnych w gospodarstwach doświadczalnych De Marke i Vredepeel.
Ogromne obciążenia szczytowe dla firm płacowych
Teraz, gdy zbliża się 1 października (a kukurydza kiszonkowa jest w fazie dojrzewania), staje się jasne, jaki wpływ ma termin siewu międzyplonów (po uprawie kukurydzy na glebach piaszczystych i lessowych). Cumela ostrzegała już tej zimy, że nowe przepisy, które mają zapobiegać wypłukiwaniu azotanów jesienią, powodują wiele niepewności.
Ten brak przejrzystości spada głównie na firmy zajmujące się płacami. Aby mieć pewność co do swoich interesów, hodowcy bydła zarezerwowali ubiegłej zimy swoich wykonawców na zbiór kukurydzy na kiszonkę. Firmy wykonawcze muszą radzić sobie z ogromnymi obciążeniami szczytowymi. Stało się to widoczne w czerwcu, kiedy wsiewkę trzeba było przeprowadzić już za 2 tygodnie i tak będzie również w nadchodzących tygodniach. Od tego czasu trzeba je nie tylko siekać, ale także siać.
Obecnie wygląda na to, że lwia część kukurydzy na kiszonkę zostanie rozdrobniona dopiero w drugiej połowie września. Wczesne odmiany uprawiane na glebach piaszczystych na południu i wschodzie zbliżają się do optymalnej zawartości suchej masy wynoszącej 35–36%, ale kukurydza nie dojrzewała nawet w połowie tak szybko jak w zeszłym tygodniu, kiedy fala upałów pod koniec sierpnia wytworzyła nawet 5 % dodatkowej suchej masy w ciągu 1 tygodnia. Mierzono czas. Normalne jest 2% do 3% tygodniowo. 3% prawdopodobnie nie zostanie osiągnięte w tym i przyszłym tygodniu. Faktem jest, że zbiory kukurydzy jeszcze się nie rozpoczęły.
Sterowanie przez satelitę
Istnieje duża szansa, że od 1 października połowa plantatorów kukurydzy nie wywiąże się z obowiązku międzyplonów. Jeśli około 35% plantatorów uczestniczących w programie „Dokładne rolnictwo z kukurydzą” postawiło na ponowny zasiew, odsetek ten w rzeczywistości okaże się jeszcze większy na całej powierzchni. Co więcej, istnieje duża szansa, że od 1 października znaczna część obszaru nie będzie wystarczająco zielona.
Są hodowcy, którzy widzieli, że wsiewka się nie udała, a teraz zakładają, że dokonując wsiewu wypełnili swój obowiązek. Holenderska Agencja Przedsiębiorczości (RVO.nl) nie wyjaśniła jednak dotychczas, czy wystarczy faktura od wykonawcy z czerwca. Faktem jest, że organizacja przeprowadza drogą satelitarną wyrywkowe kontrole zasad zazieleniania w kontekście uprawnień do hektara.
Kto nie dopełni obowiązku międzyplonów od 1 października, może uniknąć redukcji uprawnień hektarowych, wysiewając zboże ozime jako roślinę główną przed 1 listopada. Oznacza to, że ziarno może nie zostać zebrane zgodnie z GPS w przyszłym roku, ale musi dojrzeć. Nikt nie wie, jak gorąca jest zupa. Mróz zniknie z 2-tygodniowym opóźnieniem, ale zwiększy to szczyt wypłukiwania azotanów do wód gruntowych. Szczyt jesienny był także powodem, dla którego w sierpniu zakaz spękania na glebach piaszczystych i lessowych nie został przesunięty o 2 tygodnie ze względu na ekstremalną suszę.