Zdjęcie agro

Wewnątrz Voer

Klimat pozwala kenijskiemu rolnikowi skupić się na kiszonce

20 September 2019 - Kimberly Bakker

Ze względu na zmieniające się warunki pogodowe rolnicy w Kenii w coraz większym stopniu skupiają się na uprawie kukurydzy na paszę dla zwierząt. Przecież kukurydzę zakiszoną można zebrać wcześniej. To idealne rozwiązanie na coraz krótszą porę deszczową w kraju.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Około 10 lat temu kukurydzę w Kenii uprawiano głównie do spożycia przez ludzi, ale w ostatnich latach coraz więcej rolników decyduje się na uprawę kukurydzy na kiszonkę. Niektórzy wykorzystują go do hodowli własnego inwentarza, inni widzą w nim lukratywny handel. Powód tej zmiany? Zmieniający się klimat.

Zmiana klimatu
Uprawa kukurydzy w tym kraju coraz częściej boryka się z niezwykle trudnymi warunkami pogodowymi. Przykładowo, tzw. „długa pora deszczowa”, która trwa zwykle 3 miesiące (od marca do maja), w tym roku trwała zaledwie 1 miesiąc. Uniemożliwiło to zasiew kukurydzy w wielu miejscach, co oznacza, że ​​zbiory odbędą się później. W miejscach, gdzie zasadzono kukurydzę, wiele zbiorów nie udało się zebrać.

To był powód, dla którego wielu rolników przetwarzało kukurydzę na paszę dla zwierząt, a zwłaszcza na kiszonkę (kukurydza na kiszonkę). Zbiór można wówczas przeprowadzić na wczesnym etapie, co zapobiega niepowodzeniu całego zbioru. „Obecnie uprawa kukurydzy na paszę dla zwierząt ma większy sens ekonomiczny niż do spożycia przez ludzi” – powiedział chińskiemu portalowi informacyjnemu Antony Kibet, hodowca bydła mlecznego w Kenii Aktualności.

Kiszonka bardziej popularna
Kibet wykorzystuje 2 hektary swojej ziemi pod uprawę kukurydzy, a kilka miesięcy temu zebrał plony na kiszonkę. „Przechodząc na produkcję paszy dla zwierząt, moje krowy mają zapewnioną paszę na kolejne 8 miesięcy.” Nie tylko niesprzyjające warunki pogodowe są dla niego powodem do zmiany. „Niskie ceny kukurydzy przeznaczonej do spożycia przez ludzi nie są opłacalne”.

Ceny kukurydzy osiągnęły na początku września poziom 3.500 szylingów za 90-kilogramowy worek (około 30,56 euro za 90 kilogramów), choć jest to szczytowy poziom na rynku. Biorąc pod uwagę dużą podaż, ceny szybko spadają do równowartości 9 euro. Ponadto kraj cierpi z powodu taniego importu z krajów sąsiednich. „Jeśli masz 5 hektarów kukurydzy i sprzedasz je na kiszonkę, możesz zarobić więcej, ponieważ 1 łodyga kosztuje 0,009 dolara (0,0081 euro)” – powiedział Kibet. Wczesne zbiory pozwalają także zaoszczędzić na zwalczaniu szkodników, kosztach suszenia i przechowywania.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się